Netflix zatrudni w Polsce 200 inżynierów
Serwis, który świętuje 10-lecie w Polsce, zapowiada, że jego warszawskie biuro urośnie w ciągu roku do 500 pracowników. Powiększa jedyne poza USA centrum inżynieryjne.
Na 10. urodziny w Polsce Netflix sprawił sobie nowe biuro, które symbolicznie otworzył Greg Peters, prezes spółki.
– W ciągu ostatniej dekady Netflix zainwestował w Polsce ponad 3 mld zł. Nawiązaliśmy współpracę z ponad 40 lokalnymi firmami produkcyjnymi, tworząc ponad 5 tys. miejsc pracy dla członków obsady i ekipy, a także dodatkowe 14 tys. ról dla statystów i pracowników dorywczych – podsumowuje Greg Peters.
Podkreśla, że firma docenia polskich pracowników. – Netflix dostarcza rozrywkę dla ponad pół miliarda ludzi na całym świecie. Spełnianie oczekiwań tak dużej widowni oznacza mierzenie się z najtrudniejszymi i jednocześnie najbardziej ekscytującymi wyzwaniami technologicznymi w branży rozrywkowej. Zdecydowaliśmy się ulokować jedyny poza USA hub technologiczny w Polsce, ponieważ przyciągnęły nas wyjątkowe talenty inżynieryjne i wysoki poziom edukacji. Dzisiejszy warszawski zespół inżynierów jest jednym z silników globalnego ekosystemu innowacji Netfliksa – rozwiązania tworzone tutaj wpływają na to, jak z rozrywki korzystają widzowie na całym świecie.
Jeszcze w tym roku Netflix planuje zatrudnić dodatkowo około 200 inżynierów w Warszawie. W biurze w stolicy Polski pracuje dziś łącznie 300 osób, w większości są to inżynierowie.
Na koniec 2025 roku firma zatrudniała 16 tys. osób, w tym 2,5 tys. w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.
Netflix udostępnił w Polsce ponad 80 oryginalnych produkcji
Przez 10 lat Netflix udostępnił ponad 700 polskich filmów i seriali, w tym ponad 80 oryginalnych produkcji. – Już od pierwszego lokalnego tytułu „1983” naszym celem było tworzenie oferty tak różnorodnej jak gusta polskiej publiczności. Ta wizja towarzyszyła nam przez całą dekadę, podczas której powstały globalne sukcesy jak „Wielka Woda” czy „Znachor”, gatunkowi ulubieńcy widzów jak „Gang Zielonej Rękawiczki” oraz „Matki Pingwinów” i najnowsze superprodukcje „1670” czy „Heweliusz” – mówi Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netflixa w Europie Środkowo-Wschodniej.
Od czasu uruchomienia rankingu Top 10 najchętniej oglądanych produkcji w Polsce w 2021 r. na liście pojawiło się ponad 200 polskich tytułów. Nasze lokalne historie podróżują również po świecie – każda produkcja Netflixa ma premierę w ponad 190 krajach. Na cotygodniowej globalnej liście Top 10 serwisu pojawiło się do tej pory 60 polskich tytułów.
Netflix jeszcze w tym roku pokaże m.in. serial „Lalka” inspirowany powieścią Bolesława Prusa, film „Mniej obcy” o historii polskiego rockmana Jana Borysewicza oraz 3. sezon uwielbianego serialu „1670”, a także pierwszą polską edycję programu „Love is Blind”.
W 2025 r. Netflix miał 45,2 mld dolarów przychodów i 10,9 mld dolarów zysku netto. Rok wcześniej było to 39 i 8,7 mld dolarów. Przychody w Europie urosły o 17 proc., podczas gdy w USA o 15 proc., ale to USA pozostają najważniejszym rynkiem spółki i odpowiadają za 19,9 mld dolarów przychodów, podczas gdy Europa, Bliski Wschód i Afryka za 14,5 mld dolarów.