Szijjarto uzgadniał swoje działania z Moskwą. Ujawniono nagrania rozmów

Szef MSZ Węgier Peter Szijjarto uzgadniał w rozmowach telefonicznych z władzami w Moskwie starania na rzecz usunięcia z listy sankcyjnej UE obywateli Rosji wybranych przez Kreml oraz formy sprzeciwu wobec sankcji nakładanych na Rosję przez Wspólnotę – wynika z poniedziałkowego raportu grupy dziennikarzy śledczych.

Transkrypcje i nagrania audio rozmów Szijjarto z Ławrowem i innymi rosyjskimi urzędnikami zostały pozyskane i potwierdzone przez konsorcjum agencji śledczych, w skład którego weszły VSquare, FRONTSTORY, Delfi Estonia, The Insider i Centrum Śledcze im. Jana Kuciaka (ICJK).

Polecamy: TISZA kontra prywatne państwo Orbána. Kulisy najbrudniejszej od lat kampanii wyborczej na Węgrzech

Szijjarto w rozmowie telefonicznej z Ławrowem: jestem zawsze do waszej dyspozycji

Po powrocie Szijjarto z Petersburga do Budapesztu w 2024 r. odebrał on telefon od swojego rosyjskiego odpowiednika, Siergieja Ławrowa, który powiedział mu, że po swojej wizycie jest cytowany we wszystkich rosyjskich mediach – poinformowali dziennikarze.

– Czy powiedziałem coś nie tak? – nerwowo zapytał Szijjarto.

– Nie, nie, nie. Mówili tylko, że pragmatycznie walczysz o interesy swojego kraju – odpowiedział Ławrow.

Szef rosyjskiej dyplomacji poprosił następnie Szijjarto o pomoc w usunięciu z listy unijnych sankcji siostry oligarchy Aliszera Usmanowa, Gulbahor Ismaiłowej. Węgierski minister obiecał pomóc.

– Razem ze Słowakami składamy wniosek do Unii Europejskiej o usunięcie jej z listy. Złożymy go w przyszłym tygodniu (...) i dołożymy wszelkich starań, aby ją usunąć – zapewnił Szijjarto.

Dyplomaci po uzgodnieniu głównego tematu rozmowy skupili się na krytyce Unii Europejskiej i jej liderów.

– Jestem zawsze do waszej dyspozycji – zakończył rozmowę Szijjarto.

Siedem miesięcy później Ismaiłowa została usunięta z listy sankcyjnej.

Rozmowa pokazuje niezwykłą uprzejmość między Szijjarto, reprezentującym państwo członkowskie UE i NATO, wobec Ławrowa, reprezentującego państwo, które najechało i okupowało kraj europejski, prowadząc jednocześnie wojnę hybrydową wymierzoną w państwa na wschodniej flance NATO" – zauważył portal VSquare.

„Rozmowy te dostarczają dowodów na to, że Rosja stoi za działaniami Węgier i Słowacji, mającymi na celu utrudnienie nakładania sankcji UE na obywateli Rosji lub podmioty z tego kraju" – dodano.

Rozmowy te dostarczają dowodów na to, że Rosja stoi za działaniami Węgier i Słowacji, mającymi na celu utrudnienie nakładania sankcji UE na obywateli Rosji lub podmioty z tego kraju – dodano.

Szijjarto informował Ławrowa o rozmowach europejskich dyplomatów

Szijjarto regularnie informował też Ławrowa o rozmowach europejskich dyplomatów. Ujawnił mu np. szczegóły posiedzenia Rady ds. Zagranicznych UE z sierpnia 2024 r.

– I to było szalone, wiesz, kiedy Landsbergis (szef MSZ Litwy Gabrielius Landsbergis – przyp. red.) powiedział, że dokładamy 12 proc. do każdej rakiety i pocisku – powiedział Szijjarto Ławrowowi, odnosząc się do słów litewskiego ministra, który argumentował, że Rosja częściowo finansuje swoją wojnę przeciw Ukrainie z zysków z gazu i ropy od europejskich klientów, takich jak Węgry i Słowacja.

Z transkrypcji innej rozmowy, z wiceministrem energii Rosji Pawłem Sorokinem, wynika, że Węgry dokładały starań, by uchylić pakiet sankcji UE wymierzony w rosyjską flotę cieni.

W rozmowie z czerwca 2025 r. Szijjarto skarżył się, że UE odmówiła mu okazania dokumentów związanych z proponowanym nałożeniem sankcji na 2Rivers, firmę z siedzibą w Dubaju handlującą rosyjską ropą.

– Twierdzą, że nie ma wyraźnego interesu Węgier, który mogliby zidentyfikować, a zatem Węgry nie mogą prawnie żądać usunięcia ich z listy – wyjaśnił szef węgierskiej dyplomacji.

Nie jest jasne, jaki interes Węgry – państwo śródlądowe, które odbiera ropę rurociągami – mogłyby mieć w próbach utrzymania działalności rosyjskiej floty. Korzyści dla Rosji są jednak oczywiste – zaznaczyli dziennikarze śledczy.

Czytaj także: Premier Chorwacji: jesteśmy w stanie zapewnić dostawy ropy na Węgry i Orban o tym wie

Szef MSZ Węgier zdawał tez Ławrowi relacje ze swoich starań, by UE nie wprowadziła sankcji na Rosję

Szijjarto informował też Sorokina o stanie trwających wówczas negocjacji w sprawie 18. pakietu sankcji UE. Minister wyjaśnił, że głosowanie nie zostało jeszcze wpisane do porządku obrad z powodu jego przełożenia przez Węgry i Słowację. Przełożenie to miało obowiązywać do czasu, aż UE zgodzi się „zrobić wyjątek” dla tych krajów i „umożliwić im dalsze kupowanie rosyjskiego gazu i ropy”.

Pakiet ten został zaproponowany przez Komisję Europejską 10 czerwca 2025 r., a Szijjarto ogłosił 23 czerwca, że Węgry i Słowacja go blokują jako „odpowiedź na plany UE dotyczące stopniowego wycofywania rosyjskiego importu energii”. W rozmowie z Sorokinem tydzień później mówił, że walczy z całym pakietem i stara się uratować jak najwięcej rosyjskich podmiotów.

– Robię, co w mojej mocy, aby go uchylić. Usunąłem już 72 podmioty z listy, a było ich 128 – powiedział Szijjarto.

– Jeśli (Rosjanie) pomogą mi zidentyfikować bezpośrednie i negatywne skutki dla Węgier, będę bardzo wdzięczny – dodał Szijjarto.

– Jeśli pokażę coś takiego, będę miał szansę przekonać UE – argumentował.

Szef węgierskiej dyplomacji zabiegał też o usunięcie z listy sankcji rosyjskich banków.

Po tygodniach opóźnień ze strony Węgier i Słowacji Unia Europejska ostatecznie przyjęła 18. pakiet sankcji 18 lipca 2025 r. 2Rivers został w nim uwzględniony, co skłoniło go do rozpoczęcia procesu samorozwiązania. Restrykcje te zadały również poważny cios rosyjskiej flocie cieni i próbom obejścia sankcji przez załogi tych statków.

Po raz pierwszy o tym, że minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto regularnie dzwonił do Rosji w przerwach między spotkaniami na forum Unii Europejskiej poinformował amerykański „The Washington Post". Rząd w Budapeszcie uznał wówczas doniesienia amerykańskiej gazety za nieprawdziwe.

Czytaj także: Premier Tusk do prezydenta Nawrockiego: ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie

Źródło: PAP