Premier Babisz chce wspólnego rozwiązywania problemu cen paliw przez Europę Środkową
Premier Czech Andrej Babisz opowiedział się we wtorek za wspólnym rozwiązywaniem w Europie Środkowej problemów energetycznych, w tym cen paliw. Obok Czech, Słowacji, Węgier i Polski wymienił Austrię i Niemcy. Premier Słowacji Robert Fico rozwiązanie widzi w ponownym uruchomieniu rurociągu Przyjaźń.
Obaj politycy wystąpili na konferencji prasowej po pierwszym od trzech lat wspólnym posiedzeniu rządów Czech i Słowacji. Taką formę konsultacji przerwał poprzedni rząd w Pradze, uzasadniając taki krok różnicami w polityce zagranicznej, szczególnie wobec pomocy Ukrainie. Babisz między innymi odniósł się do wprowadzonego przez Bratysławę systemu podwójnych cen oleju napędowego - kierowcy samochodów z zagraniczną rejestracją płacą więcej niż Słowacy.
Chociaż wcześniej czeski premier krytykował takie zasady, we wtorek stwierdził, że z zadowoleniem przyjąłby rozwiązanie obejmujące cały region. Uznał, że Słowacja znajduje się w innej sytuacji niż pozostałe kraje.
- Uzgodniliśmy, jak będziemy wspólnie postępować, chodzi o paliwa i energię – stwierdził.
Kilkakrotnie wspomniał, że pozytywny wpływ na cały region powinno mieć porozumienie w sprawie energetyki między Słowacją, Czechami, Polską, Węgrami, a także Niemcami i Austrią.
Zdaniem premiera Słowacji najlepszym rozwiązaniem grożącego kryzysu paliwowego jest przywrócenie funkcjonowania rurociągu Przyjaźń, którym do końca stycznie br. płynęła rosyjska ropa. Bratysława, podobnie jak Budapeszt, korzysta z wyjątku dotyczącego unijnych sankcji nałożonych na Rosję. Rurociąg został uszkodzony w rosyjskich atakach, a zdaniem Ficy nie jest naprawiony z przyczyn politycznych.
Za brak aktywności w tej kwestii Fico krytykował Unię Europejską.
- Dlaczego nie przywróci funkcjonowania rurociągu Przyjaźń? To przecież proste rozwiązanie, aby dostarczyć do Europy wystarczającą ilość ropy – pytał.
Babisz dodał, że nie widzi problemu we wznowieniu dostaw przez Przyjaźń, o ile Słowacja będzie czerpać ropę z Kazachstanu.
Źródło: PAP