XTB: scenariusz drastycznych wzrostów cen ropy staje się realny

Przy utrzymującej się blokadzie Ormuzu i wyczerpywaniu rezerw strategicznych realny staje się scenariusz drastycznych wzrostów cen ropy, co dla polskiego kierowcy może oznaczać, że olej napędowy będzie kosztować ponad 10 zł za litr – uważa Michał Stajniak z XTB.

Jak zauważył wicedyrektor działu analiz XTB Michał Stajniak, wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa z 1 kwietnia 2026 r. miało w założeniu uspokoić światowe rynki finansowe i zarysować ścieżkę wyjścia z narastającego konfliktu z Iranem.

Stajniak: USA nie mają żadnego konkretnego planu na wojnę z Iranem

„Stało się jednak zupełnie inaczej, gdyż przemówienie nie tylko nie odpowiedziało na kluczowe pytania, a zasiało jeszcze więcej niepewności, czego skutkiem jest przede wszystkim powrót wzrostu cen ropy naftowej, która kształtuje nastroje na wszelkich rynkach finansowych i ma ogromne znaczenie dla całej globalnej gospodarki” – ocenił ekspert.

Jego zdaniem wystąpienie amerykańskiego prezydenta pokazało, że USA „nie mają żadnego konkretnego planu na obecny konflikt z Iranem; nie widać perspektyw na otwarcie cieśniny Ormuz, co grozi globalnym paraliżem energetycznym, którego świat i rynek finansowy nie chcą dostrzec”.

Zwrócił jednak uwagę, że kluczowym elementem wystąpienia przywódcy USA nie były twarde deklaracje o zakończeniu wojny, ale to, czego prezydent nie powiedział, czyli „całkowity brak planu na fizyczne odblokowanie cieśniny Ormuz oraz milczenie w kwestii ewentualnego użycia sił lądowych do zabezpieczenia kluczowych punktów tranzytowych”.

„W obliczu braku konkretnych rozwiązań na rynkach ponownie zawrzała zmienność. Ceny ropy naftowej odbijają o nawet 8 proc. i potencjalnie ceny mogą zamknąć się na najwyższych poziomach od rozpoczęcia konfliktu” – wskazał analityk XTB.

W ocenie Stajniaka inwestorzy dostrzegli, że administracja Trumpa „operuje w próżni strategicznej, zakładając, że cieśnina Ormuz »otworzy się sama« w momencie wycofania sił amerykańskich, co eksperci uznają za skrajnie nierealistyczne i niebezpieczne życzeniowe myślenie”.

„Choć rynek cały czas nie dostrzega ryzyka, potencjalnie mamy do czynienia z największym kryzysem energetycznym w historii i za moment wszystkie kraje na świecie rzucą się do wojny o surowce” – przekonuje przedstawiciel XTB.

Ekspert stwierdził, że choć ceny ropy przekroczyły już psychologiczną barierę 100 dolarów, rynek finansowy wciąż wykazuje „zadziwiający brak zrozumienia dla skali nadchodzącego kryzysu”.

„Wewnątrz administracji Trumpa urzędnicy po cichu przygotowują się na »scenariusz ekstremalny«, w którym cena baryłki osiąga 150, a nawet 200 dolarów za baryłkę. Przy takich poziomach cena benzyny w USA wzrośnie powyżej 5 dolarów za galon, co absolutnie nie jest do zaakceptowania przez amerykańskiego konsumenta, którego sporą część wydatków stanowi właśnie zakup paliwa” – ocenił Stajniak.

Zwrócił uwagę, że choć prognozy 150 dolarów za baryłkę pojawiają się w czarnych scenariuszach niektórych instytucji, to „rynek zdaje się ignorować takie ryzyko, a nie wydaje się, aby cieśnina Ormuz miała zostać odblokowana w perspektywie kilku dni”.

Zauważył też, że rynek ropy jest stabilizowany m.in. przez alternatywne drogi dla ropy i uwolnienie części rezerw strategicznych.

Czytaj także: Macron: operacja wojskowa, aby odblokować Ormuz jest nierealna

Blokada cieśniny Ormuz – kilka potencjalnych scenariuszy

Stajniak podkreślił, że choć ostateczny obraz rynku jest trudny do oszacowania ze względu na korzystanie z zapasów oraz wcześniej sankcjonowanej ropy, to można spróbować wyznaczyć kilka realnych scenariuszy.

Wskazał, że pierwszy zakłada, iż blokada cieśniny Ormuz trwa przez kwiecień, a następnie jest częściowo odblokowywana.

„W takim scenariuszu ropa konsoliduje się przy 100–120 dolarów za baryłkę, inflacja w USA rośnie o ok. 1 pkt proc., ale nie dochodzi do katastrofy gospodarczej i rynkowej. Rynek szybko będzie liczył na powrót do normalności, dlatego indeksy i złoto mogą rozpocząć odbicie jeszcze przed końcem pierwszej połowy roku” – ocenił analityk XTB.

W drugim scenariuszu cieśnina Ormuz miałaby być natychmiast odblokowana po podpisaniu porozumienia, co – zdaniem Stajniaka – jest „mało realne, ale niewykluczone”

. „W tym scenariuszu duża część ropy znajdującej się na statkach jest wypuszczana w świat i łańcuchy dostaw praktycznie się nie załamują. Ceny ropy spadają do 80 dolarów za baryłkę, mocno odbijają indeksy, dolar jest silnie wyprzedawany, a stopy procentowe nie będą podnoszone ze względu na czasowy charakter inflacji” – wyjaśnił.

Możliwa jest też – w ocenie Stajniaka – blokada cieśniny Ormuz przez cały drugi kwartał, a wówczas ropa naftowa odbija do 150–180 dolarów za baryłkę, a spadki na indeksach giełdowych przekraczałyby 20 proc. od ostatnich lokalnych szczytów.

„Pojawia się ryzyko recesji w Europie i znacznego spowolnienia w innych rejonach świata. Może to stanowić okazję do zakupów na giełdzie, gdyż świat musi doprowadzić do odblokowania cieśniny Ormuz” – stwierdził analityk.

W ostatnim scenariuszu przedstawiciel XTB zakłada dalszą eskalację, brak rozmów z Iranem i zamknięcie Ormuzu przedłużające się na wakacje.

„W takim scenariuszu w chwilach zwiększonego popytu na paliwa cena ropy może wzrosnąć do poziomów z czarnego scenariusza, ceny 200 dolarów za baryłkę. Dostosowując ceny o inflację, szczyty cenowe dla ropy miały miejsce w 2008 r. i wynosiły ponad 200 dolarów za baryłkę. Przy takich poziomach ropy mamy załamanie łańcuchów dostaw, kryzys związany z żywnością ze względu na drogie nawozy, a inflacja staje się tak dużym problemem jak w latach 70. w Stanach Zjednoczonych” – uważa analityk XTB.

Polecamy: Wojna w Iranie. 5 czarnych scenariuszy makro, które prawdopodobnie się nie ziszczą

Źródło: PAP