Zondacrypto odniosła się do zarzutów. „Giełda jest stabilnym, wypłacalnym podmiotem"

Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza money.pl jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca” – przekazał w oświadczeniu prezes giełdy kryptowalut Przemysław Kral, odnosząc się do doniesień, według których rezerwy bitcoinów Zondacrypto spadły o 99 proc.

Jak podał w poniedziałek portal money.pl, największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością.

Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą z Zondacrypto

Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniała bowiem spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą pieniędzy, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności – poinformował portal. W tym samym czasie z „Zondy” wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł – wskazał serwis.

„Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem” – zadeklarował w oświadczeniu wysłanym mediom w nocy z poniedziałku na wtorek prezes giełdy Przemysław Kral. Poinformował też, że podejmie „adekwatne kroki prawne” wobec wydawcy money.pl i Wirtualnej Polski oraz autorów poniedziałkowej publikacji.

„Na dzień 1 kwietnia 2026 r. saldo naszych rezerw w samym tylko Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tys. BTC. Posiadamy pełne, ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec naszych użytkowników” – przekonuje w oświadczeniu prezes Zondacrypto, do którego dołączył dane w postaci wolumenu depozytów i wypłat BTC w 2025 i w 2026 r.

Polecamy: Z projektu króla spekulantów Rafała Zaorskiego wyparowały miliony. Po latach padają mocne oskarżenia

Zondacrypto zaprzecza, że mogłaby nie przetrwać ewentualnej lawiny wypłat

Portal money.pl powołał się w artykule na analityków firmy Recoveris, zajmującej się m.in. odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut.

„Wyniki analizy są zaskakujące i niepokojące. (...) Wypłaty kryptowalut z Zondy, takich jak XRP czy Ethereum, były realizowane na bieżąco. Problemy dotyczyły wypłat bitcoinów (BTC) – najbardziej płynnej i najwyżej wycenianej kryptowaluty. Ale w niedzielę nie udało się już wypłacić pieniędzy również w Ethereum” – czytamy.

Jak wskazał portal, „jednym z możliwych powodów jest fakt, że bitcoinowy gorący portfel (ang. hot wallet) Zondy, czyli portfel stale podłączony do internetu, jest niemal pusty”. Według cytowanego przez money.pl analityka Marcina Zarakowskiego z Recoveris średni miesięczny stan BTC na portfelach Zondacrypto spadł z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 r. do 0,18 BTC w marcu 2026 r., co stanowi spadek o 99,7 proc.

„Przez cały marzec 2026 r. stan portfela nigdy nie przekroczył jednego bitcoina. A 1 kwietnia 2026 r. wyniósł 0,086 BTC. (...) Tymczasem zapasy Zondy stopniały w ciągu niecałych 2 lat z 56 bitcoinów do 0,086 BTC, czyli do równowartości około 21 tys. zł” – wskazał ponadto portal.

Według money.pl Zondacrypto „deklaruje obsługę ponad miliona klientów (ok. 75 proc. stanowią Polacy), z czego 500 tys. to aktywni użytkownicy”.

Jeśli choćby niewielka część z nich jednocześnie zdecydowałaby się wypłacić swoje pieniądze, giełda – przy rezerwach poniżej jednego bitcoina – nie byłaby w stanie zrealizować tych wypłat” – poinformowano.

Według oświadczenia Zondacrypto teza money.pl o wyparowaniu 99 proc. rezerw opiera się na „fundamentalnym błędzie analitycznym”, czyli zbadaniu wyłącznie tzw. gorących portfeli (hot wallets).

„Przypominam, że gorące portfele służą wyłącznie do obsługi bieżących, operacyjnych wypłat. Pieniądze klientów, zgodnie z najwyższymi rynkowymi standardami, przechowujemy na portfelach zimnych (cold wallets), całkowicie odciętych od sieci” – poinformował Kral. Zaznaczył, że jest to nie objaw słabości, a „świadoma strategia zarządzania płynnością”.

Zondacrypto nie opublikuje danych, bo "nie poddaje się medialnej presji"

Portal money.pl także przedstawił stanowisko prezesa Zondacrypto: „Kral zapytany przez nas, ile wynosiło saldo bitcoinowego portfela Zondy 1 kwietnia 2026 r., odpowiedział, że ponad 4,5 tys. BTC. Tyle że nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających tę informację. Dodał, że giełda posiada ponad 3,2 mln adresów, w tym również typu cold wallet – portfeli odciętych od internetu, do których firmy analityczne nie mają dostępu” – wskazał serwis.

Czytaj także: Donald Tusk o kryptowalutach. Skąd pochodzi informacja o 600 tys. oszukanych? (FACTCHECKING)

Wątek ten Kral rozwinął w oświadczeniu wysłanym mediom.

„Zarzuca się nam brak publikacji w internecie adresów naszych zimnych portfeli. Chcę jasno podkreślić: czasy »Dzikiego Zachodu« w kryptowalutach, gdy giełdy udowadniały swoją wiarygodność, wklejając linki na Twitterze, bezpowrotnie minęły” – napisał prezes Zondacrypto.

Dodał, że giełda nie będzie „poddawać się medialnej presji na publikację wrażliwych danych operacyjnych”.

Prezes Zondacrypto odniósł się też do informacji money.pl o wypłaceniu do innej giełdy ponad 76 mln zł. Zdaniem Krala tego typu wypłaty to „absolutnie standardowe operacje rynkowe”.

W oświadczeniu wskazano też, że trudności użytkowników z wypłatą bitcoinów wynikają z przejściowych problemów technicznych.

„W związku z wdrażaniem nowych, zaawansowanych systemów bezpieczeństwa i monitoringu transakcji wdrożyliśmy prewencyjnie procedurę manualnej weryfikacji części wypłat. To działanie celowe, wynikające z naszych procedur zarządzania ryzykiem. Obsługa manualna siłą rzeczy wydłuża proces, jednak pieniądze nigdy nie były zablokowane z powodu ich fizycznego braku” – czytamy.

Odnosząc się do relacji sponsoringowych, prezes Zondacrypto poinformował, że w przypadku klubu Wieczysta Kraków to giełda kryptowalut wypowiedziała umowę, a powodem było niewywiązanie się klubu z zakontraktowanych świadczeń reklamowych. „

Jako prezes mam obowiązek chronić kapitał spółki – nie płacimy za usługi, które nie zostały zrealizowane. Wzorowa i terminowa współpraca z wieloma innymi partnerami (co zresztą potwierdził w artykule PKOl) dowodzi naszej rzetelności” – czytamy.

Giełda Zondacrypto funkcjonuje od 2014 r. Jest partnerem m.in. Rakowa Częstochowa, Atalanty Bergamo, Lechii Gdańsk, GKS Katowice, Pogoni Szczecin czy Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Czytaj także: Członkowie władz PKOl domagają się wyjaśnień od prezesa w sprawie umowy z Zondacrypto

Źródło: PAP