Szef MAE: kryzys w kwietniu będzie znacznie gorszy, może przyspieszyć rozwój OZE
Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) Fatih Birol powiedział w wywiadzie dla francuskiego dziennika „Le Figaro”, że kryzys energetyczny związany z wojną na Bliskim Wschodzie może przyspieszyć rozwój odnawialnych źródeł energii, energetyki jądrowej i pojazdów elektrycznych. Jak podkreślił, w krótkim terminie potrzebne są energetyczne oszczędności, a kwiecień będzie znacznie gorszy od marca.
Birol stwierdził, że obecny kryzys energetyczny „jest poważniejszy niż te z lat 1973, 1979 i 2022 razem wzięte”. Ale pomimo gwałtownego wzrostu cen paliw spowodowanego blokadą przez Iran kluczowej dla transportu ropy cieśniny Ormuz istnieją „powody do optymizmu” co do tego, jak „zmieni się architektura światowego systemu energetycznego”.
Tempo wdrażania OZE potroło się po inwazji Rosji na Ukrainę, jeszcze przyspieszy
– To zajmie lata. Nie będzie to rozwiązanie obecnego kryzysu, ale geopolityka energetyczna ulegnie głębokiej transformacji – powiedział Birol.
Ocenił, że niektóre technologie będą rozwijać się znacznie szybciej niż inne.
– Dotyczy to odnawialnych źródeł energii, energii słonecznej i wiatrowej, które można wdrożyć bardzo szybko. Wkrótce, prawdopodobnie w ciągu kilku miesięcy, przejdziemy na odnawialne źródła energii – stwierdził.
– Po inwazji na Ukrainę i odcięciu dostaw rosyjskiego gazu tempo wdrażania energii odnawialnej potroiło się w porównaniu z okresem przedwojennym – podkreślił.
Zdaniem szefa MAE kryzys powinien „ożywić dynamikę rozwoju energetyki jądrowej, w tym małych reaktorów modułowych”, a kraje będą mogły liczyć na dodatkowe moce dzięki wydłużeniu żywotności istniejących elektrowni atomowych.
Przypomniał, że podczas kryzysów naftowych w latach 70. szybko zaczęto budować siłownie jądrowe, wdrażano też nowe rozwiązania technologiczne.
– W tamtym czasie samochód zużywał średnio 20 litrów paliwa na 100 kilometrów. Ze względów ekonomicznych szybko zmniejszono tę wartość do około 10 litrów – powiedział.
W trakcie kryzysu potrzebne oszczędności, kwiecień będzie znacznie gorszy
Jednak w najbliższym czasie kraje będą musiały „korzystać z energii tak rozważnie, jak to możliwe, oszczędzając i poprawiając efektywność jej zużycia” – podkreślił.
Czytaj także: Niemieccy kierowcy ruszyli po polskie dopłaty do paliwa. Ukryte koszty CPN-u
Birol dodał, że „świat nigdy nie doświadczył zakłóceń w dostawach energii na tak dużą skalę”, a tocząca się od 28 lutego wojna między USA i Izraelem a Iranem „blokuje jeden z głównych szlaków globalnej gospodarki; nie tylko ropy naftowej i gazu ziemnego, ale także nawozów, produktów petrochemicznych, helu i wielu innych”.
– Świat wkracza w „czarny kwiecień” – ostrzegł. – Marzec był bardzo trudny, ale kwiecień będzie znacznie gorszy.
Dodał, że „jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta przez cały kwiecień, stracimy dwa razy więcej ropy i produktów rafinowanych niż w marcu”. Podkreślił, że 75 obiektów infrastruktury energetycznej w regionie zostało zaatakowanych, a ponad jedna trzecia z nich została uszkodzona poważnie lub bardzo poważnie. Ich odbudowa zajmie dużo czasu.
Birol zwrócił uwagę, że o ile w krajach takich jak Arabia Saudyjska odbudowa będzie łatwiejsza, o tyle w innych państwach sytuacja jest znacznie gorsza.
– Na przykład w Iraku pensje i emerytury urzędników państwowych, około 15 mln ludzi, zależą od dochodów państwa z ropy i gazu. Kraj stracił dwie trzecie tych dochodów i zbliża się do paraliżu gospodarczego – powiedział.
– Minie dużo czasu, zanim Bliski Wschód, który do tej pory był bezpiecznym globalnym centrum energetycznym, zacznie się odbudowywać – dodał szef MAE.
Czytaj także: XTB: scenariusz drastycznych wzrostów cen ropy staje się realny
Źródło: PAP, XYZ