Linie Air France przedłużyły do 3 maja zawieszenie lotów na Bliski Wschód
Linie lotnicze Air France zawiesiły loty na Bliski Wschód do 3 maja – podała agencja AFP. Decyzję tę przewoźnik podjął przed ogłoszeniem rozejmu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Linie powołały się na kwestie bezpieczeństwa oraz zamknięcie przestrzeni powietrznej dla lotów komercyjnych.
„Firma jest zmuszona przedłużyć zawieszenie lotów do i z Tel Awiwu, Bejrutu i Rijadu do 3 maja włącznie" – głosi komunikat. Air France zastrzega, że zawieszenie lotów z Dubaju obowiązuje do 4 maja. Wznowienie lotów będzie zależne od oceny sytuacji na miejscu, która – jak zaznaczył przewoźnik – ulega wahaniom.
Air France, podobnie jak wielu przewoźników działających w krajach Zatoki Perskiej, zawiesiły loty na początku wojny przeciwko Iranowi, rozpoczętej 28 lutego.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w nocy z wtorku na środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie strategicznej cieśniny Ormuz, jednak szybko ponownie okazało się, że sprawa oblokowania cieśniny może być bardziej skomplikowana. Według mediów amerykańsko-irańskie rozmowy w sprawie zakończenia wojny rozpoczną się w piątek w Pakistanie.
Czytaj także: Iran znów zablokował cieśninę Ormuz. Zawieszenie broni wisi na włosku
Źrodło: PAP, XYZ