UOKiK nałożył 15 mln zł kary na Live Nation
Live Nation ma zwrócić pieniądze uprawnionym konsumentom oraz zapłacić łącznie ponad 15 mln zł kary – zdecydował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Spółka Live Nation zajmuje się organizacją festiwali i koncertów. W lipcu 2025 r. UOKiK poinformował o wszczęciu postępowania wobec spółki w reakcji na skargi klientów. Uczestnicy koncertów organizowanych przez firmę skarżyli się na brak jasnych zasad dotyczących wnoszenia torebek i plecaków oraz obowiązkowy depozyt. Urząd zakwestionował sześć zapisów w regulaminach firmy.
Zakwestionowano m. in. postanowienia, które utrudniały zwrot pieniędzy za odwołane przez przedsiębiorcę wydarzenie i pozostawiały uczestników w niepewności, czy ich torebka albo inna rzecz nie zostanie uznana za niedozwolony „bagaż”. Prezes UOKiK uznał te postanowienia za niedozwolone.
– Regulamin nie może grać przeciwko konsumentowi. Po zakupie biletu zasady muszą być jasne: uczestnik powinien wiedzieć, na jakich warunkach bierze udział w wydarzeniu, co wolno mu wnieść i na co może liczyć, jeśli koncert zostanie odwołany przez przedsiębiorcę. Kupując bilet, mamy prawo oczekiwać uczciwych i przewidywalnych zasad od początku do końca – skomentował decyzję prezes urzędu Tomasz Chróstny.
Za stosowanie niedozwolonych klauzul prezes UOKiK nałożył na Live Nation karę 15,3 mln zł. Decyzja nie jest prawomocna i spółka może odwołać się do sądu.
Rekompensaty od Live Nation. UOKiK podał warunki
Decyzja UOKiK nakłada na spółkę także obowiązki w zakresie rekompensat dla konsumentów. Zaczną one obowiązywać po uprawomocnieniu decyzji.
Jak wskazuje urząd, osoby, które kupiły bilety na wydarzenia odwołane przez Live Nation w okresie od 8 maja 2024 r. do dnia uprawomocnienia się decyzji i nie otrzymały zwrotu należnych im kosztów, mają otrzymać pieniądze w ciągu miesiąca od jej uprawomocnienia. Zwrot ma objąć także osoby, które od 8 maja 2024 r. do dnia uprawomocnienia się decyzji zapłaciły za oddanie rzeczy do depozytu. W tym przypadku spółka ma oddać pobrane opłaty w ciągu miesiąca od otrzymania od konsumenta dowodu ich uiszczenia.
Live Nation będzie musiał też szeroko poinformować o treści decyzji prezesa UOKiK i zasadach odzyskania pieniędzy. Komunikaty mają pojawić się na stronie internetowej spółki, na platformach Facebook i Instagram, a także zostać wysłane e-mailowo do osób kupujących bilety oraz odbiorców newslettera. Pierwsze publikacje i wiadomości mają pojawić się w ciągu 14 dni od uprawomocnienia decyzji.
UOKiK zapowiada poradnik o prawach uczestników koncertów
„Sygnały trafiające do UOKiK pokazują, że konsumenci mają wiele pytań i wątpliwości związanych z uczestnictwem w koncertach i festiwalach. Dlatego już wkrótce opublikujemy poradnik, w którym wyjaśnimy, jakie prawa mają uczestnicy wydarzeń, na co zwracać uwagę przed zakupem biletu, jak się przygotować i co zrobić, gdy organizator zmienia zasady gry" – zapowiedział także urząd.
Live Nation pod lupą także w USA
Live Nation to amerykańska spółka notowana na nowojorskiej giełdzie. Praktyki firmy, ale innej natury, zostały zakwestionowane także w USA. Decyzję w głośnej sprawie podjęła w połowie kwietnia ława przysięgłych.
Dochodzenie w sprawie Live Nation w USA wszczął Departament Sprawiedliwości jeszcze w trakcie kadencji byłego prezydenta Joe Bidena. Regulator zarzucił firmie podejmowanie działań ograniczających konkurencję na rynku sprzedaży biletów.
Administracja Donalda Trumpa zawarła z firmą ugodę zakładającą wypłatę odszkodowań w wysokości 280 mln dolarów. Umowa byłaby wiążąca, gdyby zaakceptowały ją wszystkie stany – wskazuje agencja AP. Większość z nich zdecydowała się jednak kontynuować sprawę przed sądem. W procesie ława przysięgłych uznała, że Live Nation zajmuje pozycję dominującą na rynku i tym samym nielegalnie utrzymuje monopol.
Live Nation wskazuje, że ten werdykt nie kończy sprawy, bo do rozpatrzenia pozostaje wiele kwestii. Firma czeka także na wyrok sądu po decyzji przysięgłych. Ponieważ uznali oni, że firma zawyżyła ceny o niecałe 2 dolary na bilecie, spółka szacuje, że wysokość odszkodowań po zakończeniu procesu wyniesie ok. 150 mln dolarów – podaje amerykański nadawca NPR.