Google zamierza odebrać Nvidii część rynku AI. Firma pokazała nowe układy do szkolenia sztucznej inteligencji

Firma Google przygotowała nowe układy, które mają jej pomóc w walce z Nvidia. Koncern przygotował bowiem chipy, które mają służyć tylko trenowaniu sztucznej inteligencji.

Google, jak dodaje CNBC, do tej pory miał układy, które jednocześnie szkoliły, a potem pozwalały na korzystanie z wytrenowanych modeli AI. Teraz jednak koncern dzieli te dwa zadania na dwa typy procesorów.

„Stwierdziliśmy, że użytkownicy będą bardziej zadowoleni z układów, które zostały specjalnie zrobione do trenowania AI i takich, które wykorzystują wyszkolone modele. Zwłaszcza że agenci AI stają się coraz bardziej popularni” – tłumaczy na blogu Amin Vahdat, wiceprezydent firmy i główny technolog ds. AI i infrastruktury.

W marcu Nvidia mówiła o nowych układach, które pozwolą modelom AI błyskawicznie odpowiadać na pytania użytkowników. Koncern będzie je w stanie stworzyć dzięki umowie wartej 20 miliardów dolarów ze startupem Groq.

Większość największych firm technologicznych, jak tłumaczy CNBC, szuka własnych chipów, by zmaksymalizować wydajność AI. Tak robi chociaż Apple, które od dawna ma chipy z elementami sieci neuronowych. Podobne własne chipy próbuje też stworzyć Meta.

Google dość wcześnie się zajęło taką działalnością. W 2015 firma zaczęła używać własnych procesorów do AI, a w 2018 zaoferowała je klientom. Z kolei Amazon Web Services ogłosiła powstanie swoich chipów Inferentia w 2018 oraz pokazała – w 2020 – procesory Trainium do szkolenia modeli sztucznej inteligencji.

Żaden jednak z tych gigantów nie jest w stanie pokonać Nvidii. Nic więc dziwnego, że Google też nie porównuje swoich układów do chipów lidera rynku. Mówi jedynie, że nowe układy oferują wydajność 2,8 razy większą od procesorów Ironwood, a kosztują tyle samo.

Mimo to coraz więcej firm korzysta z układów Google. To m.in. Anthropic, Citadel Securities, a także wszystkie 17 laboratoriów należących do amerykańskiego Departamentu Energii.