XTB: Czy Super Środa zmieni rynkowy sentyment?
W środę przed nami dwa bardzo ważne wydarzenia: decyzja Fed oraz seria raportów kwartalnych big techów. Od kilku tygodni w zasadzie nic nie jest w stanie zmącić rynkowych nastrojów, a najwięcej optymizmu panuje na Wall Street. Czy Super Środa będzie w stanie zmącić te nastroje? – pyta główny ekonomista domu maklerskiego XTB dr Przemysław Kwiecień.
O godz. 20 poznamy decyzję Fedu ws. stóp procentowych, a po zamknięciu giełdy w USA (po godz. 22.00 czasu polskiego) wyniki kwartalne ogłosza Microsoft, Amazon, Meta (Facebook) i Alphabet (Google).
Przed nami decyzje kluczowych banków centralnych. Fed raczej stóp nie zmieni
Jak podkreśla Kwiecień, w tym tygodniu mamy maraton posiedzeń banków centralnych i choć żadne zmiany stóp nie są oczekiwane, komunikaty ze strony bankierów będą pilnie śledzone — a to za sprawą wpływu cen surowców energetycznych na perspektywy inflacji.
„Jeszcze na początku roku rynki wyceniały dwie obniżki stóp w USA w 2026 r., obecnie te wyceny wyparowały. W ostatnich dniach ceny ropy znów przekroczyły 100 dolarów i inwestorzy będą chcieli usłyszeć, czy oznacza to możliwość podniesienia stóp w kolejnych miesiącach, co jednak może być trudne ze względu na zmiany w FOMC. Przypomnijmy, że kończy się kadencja obecnego prezesa, a kandydat prezydenta Trumpa powinien otrzymać zielone światło od Kongresu po wycofaniu dochodzenia przeciwko Powellowi przez Departament Sprawiedliwości. O ile po powołaniu Kevin Warch będzie miał pełną niezależność polityczną i instytucjonalną od Trumpa, trudno wyobrazić sobie, aby na 'dzień dobry' podniósł stopy. W tej sytuacji presja na wyższe stopy może nawet szkodzić dolarowi, gdyż oczekuje się, że inne banki centralne, m.in. EBC i Bank Anglii (ich decyzje poznamy jutro – przyp. red.), faktycznie będą stopy podnosić" – zauważa ekspert.
Czytaj także: Ceny ropy w trendzie bocznym. Cieśnina Ormuz zamknięta, ZEA opuszczają OPEC
Big techy pokazują wyniki za I kwartał 2026 r.
Jak podkreśla Przemysław Kwiecień, z jeszcze większą ciekawością rynek przyjrzy się raportom spółek technologicznych.
„Ostatnie cztery tygodnie to prawdziwe szaleństwo w notowaniach spółek technologicznych, szczególnie tych żyjących z nakładów na budowę centrów danych. W środę raporty przedstawią 'sponsorzy' tej zmiany — spółki, bez których nie byłoby rewolucji AI w takiej skali, jaką obecnie obserwujemy: Microsoft, Amazon, Meta i Google (Alphabet). Każda z tych spółek wydaje rocznie dziesiątki miliardów dolarów na infrastrukturę danych, finansując te inwestycje z „tradycyjnej” działalności. W pewnym sensie bez Windowsa czy YouTube’a nie byłoby tak szybkiego postępu w zakresie rozwoju i dostępności modeli językowych. Rynki mają tego świadomość, natomiast przy okazji wcześniejszych raportów reagowały nieco sceptycznie na dalsze zwiększanie wydatków — w obawie o ich zwrot oraz rosnące ryzyka dla finansowania. To właśnie ten aspekt będzie przedmiotem uwagi inwestorów — na ile te inwestycje już się zwracają i jak spółki oceniają perspektywy w kolejnych kwartałach" – stwierdza Kwiecień.
Wczorajsza sesja za oceanem przyniosła niewielkie cofnięcie z maksimów. S&P 500 zniżkował po serii rekordowych sesji. S&P 500 na koniec dnia spadł o 0,49 proc. i wyniósł 7138,80 pkt. Nasdaq Composite zniżkował o 0,90 proc. do 24663,8 pkt.
W czwartek czeka nas jeszcze publikacja wyników Apple.