Pogrzeb Łukasza Litewki. Bp Ważny: autentyczne dobro nie potrzebuje wielkich haseł

W Sosnowcu odbył się pogrzeb posła Łukasza Litewki, który zginął, potrącony przez samochód. Ceremonia miała charakter państwowy, wzięli w niej udział zarówno prezydent, premier, jak i posłowie.

Mszy przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny. – Niech Boże miłosierdzie, które nie boi się naszych pytań, stanie się dla Łukasza bezpiecznym domem, a dla nas światłem w tym gęstym mroku oraz obietnicą, że jedyne, co naprawdę zabieramy ze sobą na drugą stronę, to to, co zdążyliśmy tutaj rozdać – mówił. – Przyszliśmy pożegnać człowieka, który pokazał nam wszystkim, że autentyczne dobro nie potrzebuje legitymacji, wielkich haseł ani określonych barw, by czynić świat jaśniejszym – dodał, nawiązując do słów św. Jana o Bogu, który jest światłem: nie oślepiającym, lecz dającym ciepło.

– Wiemy dobrze, że w przestrzeni publicznej, w której pan Łukasz spalał się z taką pasją, często spotykamy cienie, zgiełk, niedomówienia i tę chłodną, czasem wręcz lodowatą niechęć. On działał w tym świecie niczym pryzmat: brał to trudne, połamane, często szare światło ludzkich losów i rozszczepiał je na barwy czystej empatii i życzliwości – stwierdził.

Jak mówił, wielu może pytać: gdzie był Bóg, gdy młodość Łukasza nagle zgasła. Jego zdaniem, Bóg był i pozostaje w tym samym świetle, które Łukasz Litewka zapalił w wielu ludzkich oczach. – To światło nie zna zachodu. Bóg nie jest reżyserem mroku, który nas tutaj dzisiaj zgromadził. On jest pierwszym, który płacze razem z nami nad tą stratą – zapewnił biskup sosnowiecki. Dodał, że w świetle Ewangelii śmierć nie jest murem, lecz progiem domu, za którym oczekuje Bóg. – To właśnie tam, w czułych ramionach Ojca, ziarno dobra rzucone przez Łukasza w glebę ludzkich serc przestaje być tylko kruchym wspomnieniem. Staje się życiem, które już nigdy nie więdnie – powiedział.

Pogrzeb posła miał charakter państwowy

Pogrzeb posła, znanego z działalności charytatywnej, miał charakter państwowy. Udział wzięli w nim para prezydencka Karol i Marta Nawroccy, premier Donald Tusk, szeroka reprezentacja parlamentarzystów Lewicy, z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, wicepremierem Krzysztofem Gawkowskim, wicemarszałkinią Senatu Magdaleną Biejat oraz szefową klubu Nowej Lewicy Anną Marią Żukowską.

Prezydent Karol Nawrocki odznaczył pośmiertnie posła Łukasza Litewkę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Jak tłumaczyła Kancelaria Sejmu, zgodnie z wolą rodziny zmarłego, nie przewidziano oficjalnych przemówień, ceremonia w kościele ograniczona jest do osób zaproszonych, a uroczystości odbywają się bez udziału mediów. Bliscy prosili też, by zamiast kwiatów wykonać „gest dobroci”, nawiązujący do dobroczynnych działań posła.

Łukasz Litewka zginął na rowerze, potrącony przez samochód. Kierowca auta usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.