Problemy firmy Jeffa Bezosa. Eksplozja rakiety Blue Origin uszkodziła platformę startową
Eksplozja rakiety New Glenn stawia firmę Blue Origin Jeffa Bezosa w obliczu dużych opóźnień. Wybuch miał uszkodzić platformę startową w Cape Canaveral na Florydzie. Może to zaszkodzić nie tylko biznesowym planom Bezosa, ale także harmonogramowi misji NASA poświęconej powrotowi na Księżyc.
Do eksplozji rakiety doszło w czwartek podczas testów silników. Wybuch przerwał przygotowania firmy do najbliższej misji. Jak podaje agencja Reuters, powołując się na źródła w Blue Origin oraz w branży, eksplozja uszkodziła platformę startową, co opóźnia harmonogram wynoszenia satelitów.
Mają one posłużyć do dostarczania internetu w nowej usłudze, którą chce uruchomić Amazon – Amazon Leo. Rakieta New Glenn miała wynieść na orbitę 48 satelitów. Opóźnienia po eksplozji mają sięgać kilku miesięcy – podaje Reuters.
Jak podaje CNBC, wymóg, jaki amerykańska Federalna Komisja Łączności USA postawiła Amazonowi w sprawie nowej usługi, to rozmieszczenie około połowy planowanej konstelacji – czyli około 1,6 tys. satelitów internetowych – do lipca 2026 r. Obecnie Amazon ma ponad 300 satelitów na orbicie.
Problemy Blue Origin dają przewagę największemu rywalowi, czyli SpaceX Elona Muska. Obie firmy starają się obecnie ugruntować swoją pozycję w branży globalnych sieci internetu satelitarnego.
Eksplozja rakiety Blue Origin stwarza problemy także dla NASA. Właśnie firma Bezosa miała odegrać kluczową rolę w programie powrotu na Księżyc. Rakieta Blue Origin miała posłużyć do wynoszenia lądowników księżycowych, które mogą być użyte w misji.
Polecamy: Starship SpaceX udanie zaczął misję testową. Potem jednak pojawiły się problemy