Maja Chwalińska w półfinale French Open. W ćwierćfinale pokonała w dwóch setach Annę Kalinską
Maja Chwalińska odniosła największy sukces w swojej karierze. W ćwierćfinale French Open pokonała Annę Kalinską z Rosji.
Polka pokonała Rosjankę 7:6, 6:3. W półfinale zmierzy się albo z Aryną Sabalenką, albo z Rosjanką Dianą Sznaider.
24-letnia Chwalińska do głównej drabinki awansowała z kwalifikacji. To jej trzeci występ w zasadniczej części wielkoszlemowego turnieju. W 2022 r. dotarła do 2. rundy Wimbledonu, a w 2025 r. odpadła z Australian Open po pierwszym meczu.
Polka awansuje też ze 114. pozycji w rankingu w okolice 30. miejsca. Zostanie więc drugą – pod względem punktów – Polką w rankingu tenisistek. Za awans do półfinału dostanie też nagrodę w wysokości 870 tys. dolarów. Przed paryskim turniejem na korcie według oficjalnych danych zarobiła 864 tys. dolarów.
– Szczerze mówiąc, nie wiem, co się dzieje. Wiem, że się powtarzam, ale każdy kolejny mecz jest tutaj dla mnie szalony, więc jestem bardzo wdzięczna za to – powiedziała po meczu Chwalińska.
– W środku nie do końca jestem spokojna, ale cieszę się, że tak to wygląda z zewnątrz. Zdecydowanie byłam jednak zdenerwowana. To normalne, zależy mi, więc jestem zestresowana. Ale staram się skoncentrować na swojej pracy i na mojej grze. Cieszę się, że to mi się udało. Gram z najlepszymi zawodniczkami na świecie, więc nie będę się z nimi porównywać – dodała.
Aktualizacja godz. 16.00:
W półfinale Maja Chwalińska zmierzy się z Dianą Sznajder. Rosyjska tenisistka, rozstawiona z numerem 25., nieoczekiwanie pokonała w ćwierćfinale liderkę światowego rankingu, Białorusinkę Arynę Sabalenkę 3:6, 7:5, 6:0.
To największy sukces w karierze 22-letniej Sznajder, która – podobnie jak Polka – zadebiutuje w wielkoszlemowym półfinale.
Czwartkowy półfinał będzie drugim spotkaniem Chwalińskiej ze Sznajder, w 2022 roku w półfinale turnieju w Stambule Rosjanka wygrała 6:4, 6:4.