Ceny ropy mocno w górę po kolejnej wymianie ognia na Bliskim Wschodzie
Ceny kontraktów na ropę na początku tygodnia idą w górę, gdy uwaga analityków skupia się wokół sytuacji na Bliskim Wschodzie. W niedzielę późnym wieczorem i w nocy czasu polskiego nastąpiła wymiana ognia rakietowego między Izraelem a Iranem mimo trwającego zawieszenie broni, gdy prezydent USA Donald Trump publicznie zapowiadał, że powie premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, by powstrzymał się przed odwetem.
Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 7.55 kosztowały 97,55 dolara (+4,79 proc.), WTI – 94,70 dolara (+4,59 proc.).
Ceny ropy w poniedziałek 8 czerwca gwałtownie wzrosły po wymianie ognia między Izraelem a Iranem, co w zgodnej opinii obserwatorów zagraża kruchemu zawieszeniu broni na Bliskim Wschodzie w czasie, gdy rozmowy mające na celu zakończenie wojny w regionie załamały się.
Iran i Izrael wymieniają ogień rakietowy pierwszy raz od początku kwietnia
Izrael poinformował w niedzielę, że po raz pierwszy od zawarcia w kwietniu rozejmu z Teheranem został zaatakowany irańskimi rakietami, ale wszystkie pociski zostały jak dotąd przechwycone. Iran zapowiedział wcześniej, że odpowie na izraelski atak na Bejrut.
Izraelskie siły zaatakowały wcześniej w niedzielę południowe przedmieścia Bejrutu, a celem były „centra dowodzenia”.
Irański deputowany i doradca najwyższego przywódcy Iranu Modżtaby Chameneia, Ebrahim Rezaei, ostrzegł wkrótce potem, że Teheran „da syjonistycznemu reżimowi zdecydowaną i bolesną odpowiedź na atak na przedmieścia”.
„Obserwujcie dziś wieczorem niebo nad terytoriami okupowanymi” – dodał.
Po ostrzelaniu Izraela Ebrahim Rezaei oświadczył, że Iran wielokrotnie ostrzegał go przed atakowaniem Bejrutu i teraz „agresorzy otrzymali odpowiedź”.
W poniedziałek nad ranem izraelskie siły powietrzne przeprowadziły ataki na cele wojskowe w środkowym i zachodnim Iranie – podało izraelskie wojsko (IDF).
Był to odwet za irański ostrzał Izraela – informacje o atakach w Iranie potwierdziła irańska agencja IRNA, podając, że był to atak z użyciem rakiet balistycznych powietrze–ziemia.
Do eksplozji miało dojść w kilku miastach, m.in. w Isfahanie, Tebrizie i Teheranie.
Był to pierwszy izraelski atak na Iran od zawieszenia broni uzgodnionego 8 kwietnia.
Czytaj więcej: Izrael przeprowadził ataki na cele w Iranie
Trump zapewniał, że powstrzyma Netanjahu przed kolejnym atakiem
– Eskalacja napięć pomiędzy Izraelem a Iranem w ten weekend pokazuje nam po raz kolejny, jak kruche jest zawieszenie broni – powiedział Andy Lipow, prezes Lipow Oil Associates.
Do izraelskiego ataku doszło godziny po tym, jak prezydent USA Donald Trump publicznie zapowiadał, że powie premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, by powstrzymał się przed odwetem.
– Zadzwonię teraz do Bibiego i powiem mu, żeby nie odpowiadał odwetem. Każdy z nich miał swoją zabawę. Izrael miał swój atak, a Iran swój. Nie potrzebujemy kolejnego – powiedział Donald Trump portalowi Axios.
To samo mówił też gazecie „Financial Times”, dodając przy tym, że Benjamin Netanjahu nie będzie miał innego wyboru niż zaakceptować ewentualny układ USA z Iranem.
– Ja podejmuję wszystkie decyzje. Benjamin Netanjahu nie podejmuje żadnych decyzji – zapewnił prezydent USA.
Ja podejmuję wszystkie decyzje. Benjamin Netanjahu nie podejmuje żadnych decyzji – zapewnił prezydent USA.
To kolejny raz, gdy wydarzenia na Bliskim Wschodzie podążają w przeciwnym kierunku do kategorycznych deklaracji ze strony prezydenta USA i jego administracji.
Polecamy: Wypowiedzi Donalda Trumpa o Iranie i papieżu wznowiły dyskusję o jego zdrowiu psychicznym
Rozejm z Iranem kruchy, cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta
Zapoczątkowany 28 lutego przez administrację Donalda Trumpa otwarty konflikt USA z Iranem doprowadził do niemal całkowitego zamknięcia cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportowego ropy naftowej, gazu i innych surowców, co odcięło ich dostawy do odbiorców na całym świecie i doprowadziło do skokowych wzrostów cen.
Nadal istnieje co najmniej kilka kwestii spornych na drodze do osiągnięcia porozumienia pokojowego, które zakończyłoby starcia zbrojne w regionie bliskowschodnim, w tym równoległe zawieszenie broni między Izraelem a Libanem, gdy celem Amerykanów zdaje się być obecnie przede wszystkim odblokowanie cieśniny, czyli przywrócenie stanu, który istniał przed ich zmasowanym atakiem na Iran.
– Nasilone działania wojenne zwiększają jeszcze ryzyko geopolityczne, że cieśnina Ormuz może pozostać zamknięta dłużej, niż się tego spodziewano, jednocześnie zwiększając prawdopodobieństwo, że Iran podejmie jeszcze dodatkowe kroki odwetowe w celu ograniczenia żeglugi na Morzu Czerwonym – powiedział Andy Lipow.
W niedzielę Centralne Dowództwo USA poinformowało o zestrzeleniu 2 irańskich dronów szturmowych. Zagroziło to międzynarodowemu ruchowi morskiemu w cieśninie Ormuz.
Czytaj także: Ceny maksymalne paliw w poniedziałek 8 czerwca 2026 r.
Źródło: PAP, XYZ