Szef MON: trwa operacja ze wschodu mająca zohydzić Polakom SAFE

Wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że MON zaangażuje wszystkie dostępne pieniądze do walki z manipulacjami i dezinformacją m.in. związaną z programem SAFE. Zaznaczył, że ostatnie dni przyniosły wzrost „aktywności adwersarzy ze wschodu”.

– O statnie godziny to nasilenie dezinformacji dotyczącej szczególnie bezpieczeństwa państwa polskiego, dotyczącej programu SAFE, najważniejszych zadań modernizacji polskiej armii (...), bezpieczeństwa Europy czy siły naszych sojuszy – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz na środowej konferencji prasowej.

MON: wzmożona aktywność troli dezinformujących na temat SAFE

Dodał, że „te wszystkie manipulacje i kłamstwa pojawiają się coraz częściej”, „widać, że aktywność naszych adwersarzy ze wschodu została w ostatnich dniach i godzinach wzmożona i przygotowują pewnie kolejne ataki o charakterze hybrydowym”.

Szef MON podkreślił, że trzeba temu przeciwdziałać i dlatego zdecydował, iż „wszystkie siły i możliwości resortu obrony narodowej będą walczyć z dezinformacją, będą walczyć z manipulacją”.

Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że krytyka działań rządu i spór polityczny są w demokracji naturalne, ale – jak zaznaczył – mówi tu „o wrogim działaniu, które ma niszczyć zaufanie do państwa, rozbijać sojusze, wspólnotę narodową i natowską”.

– Te działania są obliczone bardzo jasno na osłabianie odporności państwa polskiego – dodał szef MON.

Te działania są obliczone bardzo jasno na osłabianie odporności państwa polskiego – dodał szef MON.

Wśród pojawiających się w przestrzeni publicznej manipulacji Władysław Kosiniak-Kamysz wymienił m.in. twierdzenia, że „SAFE rozbraja polską armię” lub że zakupiony z SAFE sprzęt trafi na Ukrainę.

– Trudno powiedzieć, że jak kupujemy sprzęt za 120 mld zł (...) to jest rozbrajanie Polski – powiedział. Szef MON podkreślił też, że nic z zakupionego w ramach SAFE nie trafi do Ukrainy.

Czytaj także: Sprawdzamy SAFE w Europie. Tylko w Polsce stał się narzędziem walki politycznej

Sobkowiak-Czarnecka: od kilku miesięcy prowadzona jest operacja wpływu, która ma zohydzić program SAFE

Jak dodała pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka operacja wpływu, której celem jest dezinformacja oraz „zohydzenie” tego programu, prowadzona jest od kilku miesięcy.

Według Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej prowadzona od kilku miesięcy operacja wpływu ma na celu „zohydzenie” pieniędzy z pożyczek w ramach programu SAFE oraz przekonanie Polaków, że nie warto inwestować w armię i bezpieczeństwo.

– Cel jest jeden: rozbujać nastroje społeczne i doprowadzić do osłabienia naszych sojuszy – stwierdziła.

Jak powiedziała, unijny program SAFE to wzmocnienie polskiego bezpieczeństwa i to „konkretne zakupy dla polskiej armii robione w polskich firmach”.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka stwierdziła, że operacja wpływu to „jedno wielkie kłamstwo” ws. programu SAFE, prowadzona jest w konkretnym celu. Osoby odpowiedzialne za tę operację – podkreśliła – chcą zniechęcić Polaków do Unii Europejskiej oraz pogorszyć relacje z Ukrainą. Dlatego zapowiedziała walkę z dezinformacją ws. programu SAFE.

Pełnomocniczka rządu ds. SAFE zaapelowała też do posłów opozycji, by nie dawali się „wciągnąć w tę operację”, która – jak zaznaczyła – „w zderzeniu z faktami wygląda blado”.

Czytaj także: Pierwsza płatność z SAFE trafiła do polskich firm

Źródło: PAP