Niemiecki instytut IfW: gospodarczy upadek Rosji to możliwy scenariusz
Rosji grozi załamanie gospodarcze, uważa niemiecki instytut IfW w Kilonii. Moskwie spadają bowiem dochody ze sprzedaży paliw, ma mizerne inwestycje pozawojskowe. Topnieją też rezerwy finansowe Kremla.
Autorzy raportu Instytutu Gospodarki Światowej uważają, że prognoza wzrostu PKB Rosji jest „zbyt optymistyczna". Nie tylko bowiem brakuje siły roboczej, ale istnieją też „poważne wątpliwości co do dokładności oficjalnych (rosyjskich) danych o wzroście".
IfW uważa też, że inwestycje w Rosji wyhamowały, a sektor cywilny jest w stagnacji. Handel zagraniczny jest zaś na najniższym poziomie od 15 lat. Do tego gospodarka Rosji jest na granicy zdolności produkcyjnej, a rezerwy finansowe skurczyły się o dwie trzecie w porównaniu do 2022 r.
Niemieccy ekonomiści uważają też, że partnerstwo Moskwy z Pekinem obciąża rosyjską gospodarkę. Kreml jest bowiem coraz bardziej zdany na Pekin ze względu na zachodnie sankcje, a chińskie banki często blokują rosyjskie płatności. Nie chcą bowiem narazić się na amerykańskie restrykcje.
Moskwa też nie skorzystała na kryzysie paliwowym, wywołanym wojną Izraela i USA z Iranem. Zamknięcie przez Teheran cieśniny Ormuz doprowadziło bowiem do gwałtownego wzrostu cen ropy. Dochody Rosji ze sprzedaży ropy w kwietniu i maju wzrosły, są one jednak o 30 proc. niższe niż w 2025 r. Zdaniem ekspertów to efekt udanych ataków ukraińskich dronów na rosyjski przemysł naftowy.
IfW tłumaczy, że dochody ze sprzedaży paliw to najważniejsza zmienna, która decyduje o tym, jak długo Moskwa będzie jeszcze w stanie prowadzić wojnę. Dlatego wzywają kraje Zachodu do nakładania nowych ceł oraz skuteczniejszego egzekwowania sankcji wymierzonych w rosyjską gospodarkę.