Amerykanie mają przestać blokować irański eksport ropy

Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Madżid Tacht-Rawanczi oświadczył, że amerykańska blokada irańskich portów została zniesiona jeszcze przed podpisaniem porozumienia z USA, zaplanowanego na piątek. Według niego był to jeden z głównych warunków stawianych przez Teheran. W ramach porozumienia USA umożliwią Iranowi natychmiastową sprzedaż ropy i paliw – napisał z kolei dziennik „Wall Street Journal”.

Prezydent Donald Trump i premier Pakistanu Shehbaz Sharif ogłosili w niedzielę, że USA i Iran zawarły wstępne porozumienie pokojowe. Prezydent USA oznajmił wówczas, że nakazał „natychmiastowe” otwarcie cieśniny Ormuz oraz zakończenie blokady irańskich portów. Umowa ma być podpisana w piątek w Szwajcarii, a jej tekst ma być opublikowany po jego podpisaniu.

Trwa dyskusja, co tak naprawdę znajduje się w porozumieniu USA-Iran

W poniedziałek rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghai oświadczył, że Iran będzie pobierał opłaty za usługi morskie od statków przepływających przez cieśninę Ormuz. Dodał, że USA zobowiązały się do wypłaty reparacji za szkody wojenne oraz do uwolnienia irańskich aktywów zamrożonych za granicą.

Nie jest jasne, czy strona amerykańska tak właśnie rozumie swoje zobowiązania. Trump w poniedziałek zaprzeczył we wpisie na platformie Truth Social, jakoby USA miały zapłacić Iranowi 300 mln dolarów. Wiceprezydent J.D. Vance przyznał, że Iran może uzyskać dostęp do funduszu wartego 300 mld dolarów dzięki inwestycjom państw regionu.

W ramach porozumienia USA umożliwią Iranowi natychmiastową sprzedaż ropy i paliw – napisał dziennik „Wall Street Journal”. Informację „WSJ” potwierdził wysokiej rangi przedstawiciel administracji USA, cytowany przez agencję Reutera. Oświadczył on, że Teheran będzie mógł eksportować ropę i paliwa zaraz po podpisaniu porozumienia z Waszyngtonem, zaplanowanego na piątek.

Warunkiem zezwolenia na sprzedaż ropy jest przestrzeganie przez Iran ustaleń dotyczących zagwarantowania swobodnej żeglugi przez cieśninę Ormuz oraz rezygnacja z posiadania broni atomowej – dodał rozmówca Reutera.

Nie ma na razie mocnych przesłanek, by Iran był skłonny iść na ustępstwa w kwestii swojego programu nuklearnego.

Dodatkowo, Izrael oświadczył, że nie przerwie realizacji swoich celów wojskowych w południowym Libanie, co Irańczycy mają stawiać za warunek wstępny do porozumienia z USA.

„WP": Iran w trakcie wojny zarabiał na ropie z powodu wzrost cen

Trwająca od 12 kwietnia amerykańska blokada była egzekwowana wobec statków wszystkich państw wpływających do irańskich portów i stref przybrzeżnych. W praktyce prowadziło to do cześciowego zablokowania możliwości eksportu irańskiej ropy drogą morską, przy jednoczesnym zachęcaniu jednostek innych krajów do żeglugi przez cieśninę Ormuz.

„Washington Post”, powołując się na analityków rynku ropy, zauważa jednak, że w czasie wojny Teheran czerpał większe zyski ze sprzedaży surowców niż przed atakami USA i Izraela. Iran umiejętnie wykorzystał wzrost cen ropy, który z nawiązką zrekompensował spadek eksportu.

Jak ocenia dziennik, wyższe dochody wzmocniły pozycję negocjacyjną Teheranu, co może oznaczać gotowość reżimu do prowadzenia długotrwałych rozmów. To z kolei stawiałoby administrację Donalda Trumpa w trudniejszym położeniu.

– Zwolennicy amerykańskiej blokady (irańskich portów) przecenili to, co można było dzięki niej osiągnąć – ocenił ekspert Rady Stosunków Zagranicznych (CFR) Edward Fishman.

Jego zdaniem, dzięki zwiększonym dochodom Iran może przeciągać negocjacje przez wiele miesięcy.

Alex Zerden, były urzędnik resortu finansów specjalizujący się w ograniczaniu przepływów finansowych do Iranu, wyjaśnił w rozmowie z „WP”, że Teheran przez lata funkcjonowania pod sankcjami wypracował „wyrafinowane metody ich omijania, aby uzyskiwać dochody ze sprzedaży ropy”.

Czytaj także: Donald Trump: cieśnina Ormuz będzie całkowicie otwarta w piątek

Źródło: PAP, XYZ