Wielka Brytania. Keir Starmer zyskał poważnego rywala. Andy Burnham wygrał wybory uzupełniające
Burmistrz Wielkiego Manchesteru Andy Burnham wygrał wybory uzupełniające do Izby Gmin, czyli brytyjskiego parlamentu, czym otworzył sobie drogę do walki o fotel premiera. Polityk od miesięcy stawiany jest w roli faworyta do zastąpienia Keira Starmera w roli przewodniczącego Partii Pracy.
Burnham zyskał poparcie 54 proc. wyborców okręgu Makerfield, zostawiając za sobą kandydata partii Reform UK Roberta Kenyona, który zdobył 35 proc. głosów. Wybory uzupełniające zostały przeprowadzone po tym, jak poseł Partii Pracy Josh Simmons zrezygnował z mandatu.
Roszada personalna po stronie ugrupowania nie ma jedynie symbolicznego wymiaru. Zgodnie z regulaminem Partii Pracy tylko jej poseł może ubiegać się o stanowisko przewodniczącego, które w czasach rządzenia jest tożsame z przejęciem funkcji premiera kraju. A w administracji Keira Starmera od miesięcy dochodzi do stopniowych pęknięć.
Największą dotychczasową erozją okazała się rezygnacja ministra zdrowia Wesa Streetinga, który po ogłoszeniu swojej decyzji otwarcie zakwestionował przywództwo Starmera. W czerwcu odejście z rządu ogłosił także minister obrony John Healey, który uzasadnił swój ruch brakiem finansowania na modernizację brytyjskiego wojska.
Aby rozpocząć proces wyboru nowego przewodniczącego, 81 posłów Partii Pracy musi podpisać się pod wnioskiem. Do tej pory oficjalnie przedstawiciele ugrupowania nie ogłosili takich zamiarów. Politycy ograniczyli się jedynie do wyrażania swojego niezadowolenia na łamach brytyjskich mediów.
Według dziennika „The Guardian” Burnham należy do grona najpopularniejszych polityków Partii Pracy. Do zasiadania w ławach Izby Gmin wróci po 9 latach przerwy. W przeszłości pełnił także funkcje ministerialne w rządach Tony’ego Blaira i Gordona Browna. Premier Keir Starmer skomentował zwycięstwo burmistrza Wielkiego Manchesteru gratulacjami, podkreślając, że wyborcy „wybrali politykę Partii Pracy pełną nadziei i optymizmu, a nie podziałów i nienawiści”.