Rafał Trzaskowski przyjął dymisje dwóch wiceprezydentek Warszawy. To pokłosie afer w Szpitalu Południowym

Rafał Trzaskowski przyjął dymisje Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry z funkcji wiceprezydentek Warszawy. To efekt afer w stołecznym Szpitalu Południowym.

– Moją odpowiedzialnością jako prezydenta jest wyciągnięcie wniosków i wyjaśnienie sytuacji. W sprawie pojawiają się nowe bulwersujące fakty, jak te wokół prosektorium. Każde nowe wątpliwości będą wyjaśniane – mówił na konferencji prasowej Rafał Trzaskowski. Zapewnił, że „nie rozstrzyga o winie", ale „w sprawach publicznych oczekiwania i odpowiedzialność są po prostu wyższe niż w życiu prywatnym". Jak dodał, tego oczekują mieszkańcy miasta. – Chcę obu paniom podziękować za pracę na rzecz Warszawy. Przez wiele lat mogłem liczyć na ich lojalność i również wsparcie – dodał.

Zapewnił też, że w miejskich spółkach nie będzie polityków. To rozszerzenie jego decyzji o zakazie zasiadania członków partii politycznych w miejskich spółkach zdrowotnych. – Dziś idę o krok dalej. Standard ten zostanie rozszerzony o wszystkie miejskie spółki, zarządy i rady nadzorcze. Zasada będzie bardzo prosta. Osoby zasiadające w zarządach i radach mają czas do końca lipca na decyzję: albo praca na rzecz Warszawy, albo członkostwo w partii – stwierdził. Tłumaczył, że nie chce „stygmatyzować" polityków, którzy nadzorują miejskie spółki, bo to fachowcy. Jednak, jak dodał, zaufanie wyborców wymaga „najwyższych standardów".

Dymisje pokłosiem sytuacji w Szpitalu Południowym

Dymisje to efekt publikacji kanału Zero i Onetu o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Media opisywały sytuację Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR-u w tej placówce medycznej i radnego KO dzielnicy Ursus. W trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobił w szpitalu 1,6 mln zł. Pojawiły się też oskarżenia, że na jego oddziale politycy KO byli przyjmowani bez kolejki i nie musieli czekać na kompleksowe badania.

Ostatnio pojawiły się też informacje o skandalu w prosektorium Szpitala Południowego. Według oskarżeń medialnych szef prosektorium nielegalnie sprzedawał ciała i usługi pogrzebowe. Wynajmował też prosektorium jako plan filmowy, a zdjęcia ciał i szczątków miał publikować w sieci.

Źródło: XYZ/PAP