Najwięksi producenci ropy zdecydowali się zwiększyć wydobycie
Kraje zrzeszone w ramach OPEC+ zdecydowały o zwiększeniu produkcji ropy naftowej. Od sierpnia dzienny limit wydobycia w przypadku każdego z członków kartelu może zostać zwiększony o 188 tys. baryłek. Za takim ruchem szczególnie opowiadał się Irak.

Jak informuje Reuters, od kwietnia członkowie OPEC+ zwiększyli pułap wydobycia ropy o 800 tys. baryłek dziennie. W ten sposób organizacja zareagowała na kryzys na rynku wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie, który dotknął bezpośrednio jej członków. W ramach kartelu zrzeszonych jest bowiem 22 krajów, w tym m.in. Arabia Saudyjska, Kuwejt, Irak, Oman oraz Rosja. Do niedawna w tym gronie znajdowały się także Zjednoczone Emiraty Arabskie, które opuściły sojusz pod koniec kwietnia, chcąc samodzielnie decydować o poziomie produkowanej ropy.
Decyzja kartelu zapadła w obliczu spadków cen surowca na międzynarodowych rynkach. Ropa Brent o godz. 13.30 kosztowała 72 dolary, a ropa WTI 68,59 dolarów za baryłkę. Oznacza to, że potaniały one kolejno o 13,5 proc. oraz 15,9 proc. od podpisania w połowie czerwca porozumienia pomiędzy USA a Iranem, które ma doprowadzić do zakończenia wojny.
Jeżeli OPEC+ w sierpniu podejmie decyzję podobną do tych z ostatnich miesięcy, kartel wróci do poziomu produkcji, jaki osiągał sprzed serii cięć przeprowadzonej w 2023 r. Wówczas organizacja zredukowała wydobycie o 1,65 mln baryłek dziennie.
Presję na zwiększenie produkcji na pozostałych członków ma wywierać Irak. Przedstawiciele tego kraju w anonimowych rozmowach z Reutersem mieli przekazać, że jeżeli nie uda się znacząco podkręcić wydobycia ropy, to rząd w Bagdadzie może rozważać opuszczenie szeregów OPEC.
Irak jest drugim co do wielkości producentem ropy w OPEC, ustępując jedynie Arabii Saudyjskiej. Ponadto jest to jeden z pięciu krajów założycielskich. Kartel OPEC zrzesza 11 krajów, a OPEC+, jako jego rozszerzona formuła – 22. Łącznie państwa OPEC odpowiadają za ok. 40 proc. światowej produkcji ropy, a OPEC+ za ok. 55 proc. wydobycia.