KE: Niemcy mogą przekazać 660 mln euro pomocy publicznej na półprzewodniki

Komisja Europejska dała zielone światło Niemcom na dofinansowanie czterech zakładów produkcyjnych w obszarze półprzewodników o łącznej wartości 660 mln euro. KE spodziewa się, że inwestycje przyczynią się do wzmocnienia bezpieczeństwa łańcuchów dostaw na całym kontynencie.

Pomoc publiczna będzie pochodzić zarówno z budżetu rządu federalnego w Berlinie, jak i od krajów związkowych. Trafi do czterech fabryk w czterech różnych landach Niemiec.

Firma Element 3-5 GmbH otrzyma dotację w wysokości 353 mln euro na budowę zakładu w mieście Baesweiler w Nadrenii Północnej-Westfalii. Będą tam produkowane specjalistyczne płytki bazowe z węglika krzemu – materiału wytrzymującego wysokie napięcia w samochodach elektrycznych.

214 mln euro trafi do spółki Vishay, która planuje budowę zakładu w Itzehoe w Szlezwiku-Holsztynie. Będą tam powstawać zaawansowane tranzystory mocy sterujące dużym przepływem prądu.

Firma KLA otrzyma 74,4 mln euro na uruchomienie w Weilburgu w Hesji produkcji zaawansowanej aparatury do pomiaru grubości warstw i nakładania struktur optycznych.

17,9 mln euro zasili firmę KETEK w Monachium w Bawarii, gdzie powstaną linie produkcyjne dwóch wysoce wyspecjalizowanych układów scalonych: krzemowych detektorów dryfowych (SDD) oraz grafenowych okien wejściowych dla promieniowania (GREW).

Komisja Europejska zgodziła się na przekazanie przez Niemcy silnie regulowanej w UE pomocy publicznej. Doszła bowiem do wniosku, że bez wsparcia firmy Element 3-5, Vishay, KLA oraz KETEK nie zrealizowałyby swoich pionierskich inwestycji w Europie.

W ocenie KE inwestycje w zaawansowane zakłady produkcyjne w sektorze półprzewodników są istotne dla zapewnienia bezpieczeństwa dostaw w UE i odporności łańcuchów dostaw. KE spodziewa się, że pieniądze przekazane przez Niemcy przyczynią się do wzmocnienia całej europejskiej gospodarki.

Odbiorcy pomocy zobowiązali się do współpracy z lokalnymi instytutami badawczymi i startupami oraz do podzielenia się z niemieckim rządem zyskami.

Unia Europejska jest silnie uzależniona od Chin w zakresie półprzewodników. Kraj ten praktycznie kontroluje światowy rynek surowców niezbędnych do produkcji czipów. Pekin praktycznie zmonopolizował rafinację galu i germanu, kluczowych dla systemów odnawialnej energii czy budowy sieci 5G.

Aby uniezależnić się od Chin, Unia Europejska zdecydowała się przekierować inwestycje na rozbudowę własnych zakładów produkcyjnych. Próbuje również znaleźć nowe źródła dostaw surowców krytycznych.

Czytaj także: Foxconn zainwestuje 20 mld dolarów. Chce powielić w Polsce model Apple'a

Źródło: PAP