Sytuacja na Bliskim Wschodzie eskaluje. „Ani jedna kropla ropy nie przepłynie przez cieśninę Ormuz”

Armia USA przeprowadziła kolejne uderzenia na Iran i rozpoczęła blokadę irańskich portów. Teheran w odpowiedzi zamknął cieśninę Ormuz. „Eksport ropy i gazu będzie dla wszystkich albo dla nikogo” – ostrzegają irańskie władze.

W nocy z wtorku na środę Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na Iran. Rozpoczęły się o godz. 21 czasu polskiego. To czwarta fala uderzeń z rzędu. Dowództwo Centralne USA podało, że celem ataków były „irańskie stanowiska rakietowe i dronowe, siły morskie oraz systemy obrony wybrzeża”.

Z kolei o godz. 22 czasu polskiego amerykańska armia wznowiła blokadę irańskich portów. Podała przy tym, że w regionie ma „20 okrętów i setki samolotów”.

„W ciągu ostatnich siedmiu dni Iran celowo atakował ludność cywilną w całym regionie, przeprowadzając ataki na siedem statków handlowych, w wyniku których prawie tuzin cywilnych członków załóg zginęło, zaginęło lub odniosło obrażenia. Siły irańskie wystrzeliły również dziesiątki pocisków i dronów w kierunku sąsiednich krajów Zatoki Perskiej. Siły amerykańskie pociągają Iran do odpowiedzialności za nieuzasadnioną agresję” – zapewnia admirał Bradley Cooper, szef Dowództwa Centralnego.

Według portalu Axios kampania uderzeń może potrwać jeszcze wiele dni.

Tymczasem prezydent USA Donald Trump ponownie zagroził, że uderzy w irańskie mosty i elektrownie. Choć zaznaczył, że „zostawi je na koniec”, to zapowiedział, że stanie się to już w przyszłym tygodniu, „o ile Iran nie przyjdzie do stołu negocjacyjnego”.

Iran zamyka cieśninę Ormuz. „Ani kropla ropy"

W odpowiedzi na ataki i blokadę morską Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił, że cieśnina Ormuz będzie zamknięta do zakończenia amerykańskich „aktów agresji”. Zapowiedział też działania odwetowe.

Eksport ropy naftowej i gazu z regionu będzie dostępny albo dla wszystkich, albo dla nikogo” – zaznaczyli Irańczycy.

Zagrozili też, że „ani jedna kropla ropy lub gazu” nie przepłynie przez cieśninę, jeśli ataki nie ustaną.

Waszyngton i Teheran przerzucają się oskarżeniami

Waszyngton i Teheran oskarżają się wzajemnie o łamanie porozumienia pokojowego. Podpisany 17 czerwca dokument zakłada m.in., że Stany Zjednoczone zdejmą wszystkie sankcje wobec Iranu, zniosą blokadę irańskich portów i wycofają swoje siły z „okolicznych obszarów”, a także przeznaczą wraz z partnerami 300 mld dolarów na odbudowę Iranu.

Z kolei Teheran ma nigdy nie wyprodukować broni nuklearnej i w ciągu 30 dni przywrócić pełną żeglugę w cieśninie Ormuz.

Oba kraje miały w ciągu 60 dni, czyli do 17 sierpnia, uzgodnić końcowe porozumienie pokojowe. Negocjacje nie przyniosły jednak pożądanych skutków. Kością niezgody ma jednak być jeden, nieprecyzyjny zapis.

Na początku ubiegłego tygodnia doszło do eskalacji po irańskich atakach na statki handlowe w cieśninie Ormuz i odwetowych nalotach USA. W piątek Donald Trump stwierdził, że zawieszenie broni się skończyło.

Źródło: PAP, XYZ