Niemiecka prasa zadaje pytanie, czy prezydent USA Donald Trump jest poczytalny
Niemiecka prasa zwraca uwagę na szybkie wycofanie się Donalda Trumpa z pomysłu pobierania opłat za eskortę statków w cieśninie Ormuz, nazywając prezydenta USA „chorągiewką na wietrze” i podając w wątpliwość jego poczytalność.

„Don Donaldo” domagał się początkowo haraczu w wysokości 20 proc. wartości towaru (transportowanego przez Ormuz – przyp. red.) jako odszkodowania za zapewnienie przez USA bezpiecznej żeglugi przez cieśninę, która od czasu amerykańskiego ataku na Iran stała się niebezpieczna, a nawet wręcz niemożliwa. Przypominało to mafijne interesy. Ochrona pozostawała jednak dziurawa, a już sama zapowiedź tej akcji spowodowała wzrost cen, także dla Amerykanów – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Trump chce pobierać opłaty od statków, wycofuje się następnego dnia
„Teraz rozkaz został cofnięty. Należy wątpić w poczytalność tego prezydenta i mieć nadzieję, że amerykańscy wyborcy jesienią okażą się mądrzejsi od niego” – dodaje dziennik, odnosząc się do zaplanowanych na listopad wyborów parlamentarnych w USA.
„Die Zeit” podkreśla, że zapowiedziana w poniedziałek opłata została odwołana po niespełna 24 godzinach.
„Problem polega na tym, że odwołanie zapowiedzi nie oznacza likwidacji wyrządzonych przez nią szkód” – czytamy na portalu tygodnika.
Redakcja porównuje postępowanie Trumpa do jego „stałych ataków” na art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, dotyczący zobowiązania sojuszników do wzajemnej obrony w przypadku ataku.
„Gdy zaufanie zostało podważone, relacje nigdy już nie powrócą do dawnego stanu – zarówno z partnerami z NATO, jak i teraz nad Zatoką Perską” – pisze „Die Zeit”.
Zdaniem tygodnika plan pobierania opłat za przejście przez Ormuz oznaczał „podkopanie uzasadnienia dla interwencji USA – obrony wolności żeglugi w Zatoce Perskiej”.
Czytaj także: Wypowiedzi Donalda Trumpa o Iranie i papieżu wznowiły dyskusję o jego zdrowiu psychicznym
W 1987 r. Trump krytykował zaangażowanie USA w Zatoce Perskiej
Dziennik „Süddeutsche Zeitung” przypomina, że w liście opublikowanym w 1987 r. na łamach „New York Timesa” Trump skrytykował ówczesne władze USA za zaangażowanie w Zatoce Perskiej.
„Świat śmieje się z amerykańskich polityków”, ponieważ „ochraniają statki, które nie należą do Ameryki, transportują ropę, której nie potrzebujemy i która jest przeznaczona dla sojuszników, którzy nam nie pomagają” – pisał wówczas.
W poniedziałek oświadczył z kolei, że USA będą „strażnikiem cieśniny Ormuz”. Łatwo jest teraz robić sobie żarty z Trumpa, ponieważ jako urzędujący prezydent robi dokładnie to, za co krytykował swoich poprzedników – zauważa „SZ”.
Dzień później Trump wycofał się z pomysłu i ogłosił, że opłata ma zostać zastąpiona „ogromnymi” inwestycjami państw znad Zatoki Perskiej w USA. Naigrawanie się z Trumpa, „chorągiewki na wietrze”, byłoby zbyt proste, choć prezydent USA zasługuje na drwinę – ocenia gazeta, zastanawiając się, czy jego sprzeczne wypowiedzi z lat 1987 i 2026 mają coś wspólnego z procesem uczenia się.
„Być może Trump właśnie zrozumiał, co to znaczy, że USA są światowym mocarstwem?” – pyta „Süddeutsche Zeitung”.
Polecamy: Amerykański miliarder mówi o bliskim nadejściu końca świata. Wskazuje też na antychrysta
Irański reżim „wychodzi z tego konfliktu militarnie wzmocniony"
„Handelsblatt” podkreśla, że irański reżim nie został wskutek wojny zlikwidowany.
„Wręcz przeciwnie, wychodzi z tego konfliktu militarnego wzmocniony i dyplomatycznie dowartościowany, ponieważ władze w Teheranie mogą negocjować z USA jak równy z równym” – dodaje.
Władza mułłów została „wzmocniona moralnie”, gdyż umożliwia Iranowi promowanie narracji, zgodnie z którą „rzucił na kolana supermocarstwo – Amerykę”, a tym samym stwarza sobie nową podstawę legitymizacji reżimu.
„Wraz z możliwością zablokowania Ormuzu Iran wszedł w posiadanie instrumentu nacisku, o jakim przed wybuchem wojny nawet nie marzył” – podkreśla dziennik.
„Niekiedy wydaje się, że najlepszy sojusznik irańskiego reżimu siedzi w Waszyngtonie” – konstatuje „Handelsblatt”.
W jego ocenie, mimo uderzeń militarnych na początku wojny, w których zginęli jedni z najważniejszych przedstawicieli władz Iranu, „Trump przyczynił się do rewitalizacji reżimu bardziej niż tradycyjni sojusznicy Iranu w Moskwie i Pekinie” – podsumowuje komentator gazety.
Czytaj także: Ceny ropy wciąż rosną. „Sytuacja geopolityczna pogarsza się”
Źródło: PAP