Izraelski parlament rozwiązał się przed wyborami

Ostatnie dni prac izby upłynęły pod znakiem uchwalania kontrowersyjnych ustaw, które spotkały się z ostrą krytyką opozycji.

Izraelski parlament (Kneset) zdecydował w piątek o samorozwiązaniu, kończąc czteroletnią kadencję przed wyborami parlamentarnymi wyznaczonymi na 27 października. Zgodnie z najnowszymi sondażami ani obecna koalicja premiera Benjamina Netanjahu, ani ugrupowania opozycyjne nie mają obecnie szans na samodzielne uzyskanie większości w nowym parlamencie.

Obecny rząd został powołany po wyborach przeprowadzonych w 2022 roku. Koalicja kierowana przez Netanjahu, złożona z jego partii Likud oraz ugrupowań religijnych i skrajnie nacjonalistycznych, stworzyła najbardziej prawicowy gabinet w historii Izraela. Mimo licznych napięć wewnętrznych rząd utrzymał się przez pełne cztery lata. Był to pierwszy przypadek od lat 1988–1992, gdy izraelski gabinet przetrwał całą kadencję.

Kończąca się kadencja przypadła na okres wyjątkowo trudny dla Izraela. W jej trakcie palestyński Hamas przeprowadził atak ze Strefy Gazy na południe kraju, po którym Izrael rozpoczął działania wojenne prowadzone na wielu frontach. Trwający konflikt jest określany jako najdłuższa wojna w historii państwa Izrael.

Ostatni tydzień prac parlamentu zdominowało uchwalanie ustaw, które wywołały zdecydowany sprzeciw opozycji. Kneset przyjął przepisy ograniczające kompetencje niezależnego od rządu prokuratora generalnego, a także rozszerzył wpływ rządu na organ nadzorujący media, jednocześnie łagodząc regulacje obowiązujące w tym sektorze.

Czytaj również: Hamas ogłosił rozwiązanie rządu w Strefie Gazy. To część planu Rady Pokoju

Parlament uchwalił również ustawę czasowo wstrzymującą aresztowania ultraortodoksyjnych Żydów uchylających się od obowiązkowej służby wojskowej. Rozwiązanie to realizuje wieloletnie postulaty partii reprezentujących społeczność ultraortodoksyjną, która sprzeciwia się obowiązkowemu poborowi do wojska.

Opozycja uznała przyjęte regulacje za zagrożenie dla praworządności i demokratycznego charakteru państwa. Krytycy rządu od początku kadencji zarzucali koalicji próby podporządkowania niezależnych instytucji państwowych oraz zwiększenia politycznej kontroli nad wymiarem sprawiedliwości. Po uchwaleniu nowych ustaw opozycja złożyła wnioski o skierowanie ich do Sądu Najwyższego, który w izraelskim systemie pełni rolę zbliżoną do polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Czytaj również: Kryzys klimatyczny w Afryce uderza w Europę. To dopiero początek

Przed październikowymi wyborami sytuacja polityczna pozostaje niepewna. Rozdrobniona scena polityczna już wcześniej utrudniała tworzenie stabilnych większości – w latach 2019–2022 w Izraelu odbyło się pięć wyborów parlamentarnych. Jeżeli także po głosowaniu 27 października nie uda się powołać większościowego rządu, Benjamin Netanjahu pozostanie premierem rządu tymczasowego do czasu przełamania politycznego impasu.

Źródło: PAP