FIFA rezygnuje z prywatyzacji mundialu po fali krytyki

Prezydent FIFA Gianni Infantino zrezygnował z projektu częściowej prywatyzacji największych turniejów, w tym Mistrzostw Świata. Pomysł spotkał się z masowym sprzeciwem.

We wtorek Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) ogłosiła plan powołania spółki FIFA Forward Enterprise. Miałaby przejąć prawa komercyjne do organizacji światowych turniejów, w tym mundialu czy klubowych mistrzostw świata. Celem była sprzedaż jednej piątej udziałów spółki, której wartość oszacowano na 20 mld dolarów, co oznaczałoby pozyskanie 4 mld dolarów.

Decyzja spotkała się jednak z falą krytyki. Najpierw sprzeciwiła się jej UEFA, czyli europejska federacja piłkarska, która zagroziła bojkotem turniejów. Potem dołączyły do niej azjatycka AFC i północnoamerykańska CONCACAF. Oznacza to, że przeciwnicy projektu mieliby większość w potencjalnym głosowaniu nad projektem.

FIFA rezygnuje z powołania FIFA Forward Enterprise

„Po uważnym wysłuchaniu wszystkich opinii stało się jasne, że projekt doprowadził do podziałów, które, niezależnie od poziomu wsparcia, nie służą już realizacji pierwotnie wyznaczonego celu. Naszym celem zawsze było i zawsze będzie jednoczenie się i doskonalenie. W związku z tym projekt nie będzie dalej procedowany i nie zostanie przyjęty” – brzmi odpowiedź Gianniego Infantino.

Szef FIFA zapewnił, że celem propozycji był globalny rozwój futbolu.

„Projekt FIFA Forward Enterprise miał na celu stworzenie podstaw do dalszego wzmacniania naszych stowarzyszeń członkowskich FIFA i naszego sportu na całym świecie, zwłaszcza w krajach, w których wsparcie jest najbardziej potrzebne” – tłumaczył.

Podkreślił też, że propozycja miała wejść w życie „tylko pod warunkiem poparcia większości stowarzyszeń członkowskich FIFA i przeprowadzenia konsultacji z nimi, Radą FIFA, konfederacjami i szerszymi grupami interesariuszy”.

FIFA obiecywała m.in. zwiększenie finansowania dla każdej federacji członkowskiej z 8 mln dolarów do 20 mln dolarów w latach 2027-2030, do 22 mln dolarów w latach 2031-2034 i do 24 mln dolarów w latach 2035-2038. Do tego dochodziłoby 20 mln dolarów jednorazowej dotacji na „projekty specjalne”. Bez zatwierdzenia nowego projektu FIFA przewiduje pakiet rozwojowy o łącznej wartości ok. 2,7 mld dolarów, czyli o 1,5 mld dolarów mniejszy.

Fala krytyki

Zapowiedź Gianniego Infantino była krytykowana przede wszystkim ze względu na postrzeganie jej jako prywatyzacji i nadmiernej komercjalizacji piłki nożnej.

Mistrzostwa Świata to nie jest produkt inwestycyjny, tylko jedno z najważniejszych dziedzictw piłki nożnej. Były budowane przez pokolenia piłkarzy, drużyn narodowych i kibiców na wszystkich kontynentach. Żadna ich część nie powinna zostać oddana prywatnym inwestorom. Mistrzostwa świata nie są na sprzedaż” – podkreślali przedstawiciele UEFA.

To jednak nie wszystko. Na znak protestu rezygnację ogłosił doradca prezydenta FIFA Gianniego Infantino. Ostrzeżenie wydał także komisarz UE ds. sportu.

„Nieustająca komercjalizacja piłki nożnej stała się destrukcyjna. Zagraża temu, co uczyniło piłkę nożną najpopularniejszym sportem na świecie” – skomentował komisarz Glen Micallef.

Powiązania z Donaldem Trumpem

Wątpliwości wzbudziły także doniesienia o tym, że grupie inwestorów miałby przewodzić fundusz Thrive Eternal. Jest on zarządzany przez spółkę Thrive Capital, którą założył Joshua Kushner, brat Jareda Kushnera, zięcia i wysłannika pokojowego prezydenta USA Donalda Trumpa.

Bliskie relacje między prezydentem FIFA a prezydentem USA osiągnęły wymiar finansowy, który głęboko szkodzi piłce nożnej. Nikt nie ma prawa sprzedawać naszej gry” – skomentował doniesienia były szef FIFA Joseph Blatter.

FIFA już wcześniej stworzyła specjalną nagrodę pokojową, której pierwszym laureatem został Donald Trump.

O jego wpływie na FIFA było szczególnie głośno w trakcie mistrzostw świata, gdy po rozmowie Gianniego Infantino z amerykańskim prezydentem Komisja Dyscyplinarna FIFA anulowała czerwoną kartkę dla gwiazdy reprezentacji USA Floriana Baloguna. FIFA broniła się, że wszystkie decyzje dyscyplinarne są podejmowane niezależnie przez organy sędziowskie, ale mimo to spadła na nią fala krytyki.

Źródło: PAP, XYZ