CONCACAF i AFC dołączają do UEFA. Stanowczy sprzeciw wobec planów Gianniego Infantino
Nie tylko UEFA stanowczo zareagowała na pomysły Gianiego Infantino, by sprywatyzować mundial. Do europejskiej federacji dołączyły też azjatycka oraz amerykańska. FIFA jednak nie rezygnuje ze swoich planów.

Gianni Infantino ma coraz więcej przeciwników. Już 136 członków FIFA sprzeciwia się jego planom. A do zablokowania prywatyzacji mundialu potrzeba, jak pisze „Daily Mail", 106 członków organizacji.
Do przeciwników Infantino dołączyły bowiem dwie potężne federacje piłkarskie – azjatycka AFC i amerykańska CONCACAF. „AFC jest solidarna z UEFA i CONCACAF i ma poważne obawy co do propozycji FIFA, by sprywatyzować częściowo mundial" – głosi oświadczenie azjatyckiej federacji. „Fakt, że sytuacja doszła do tego, że publicznie rozważany jest bojkot mundialu, powinien zaniepokoić każdego, kto dba o przyszłość naszej gry. Futbol nigdy nie powinien się w tym miejscu znaleźć" – czytamy dalej. AFC dodaje też, że plany prywatyzacji mundialu nie zdobędą „szerokiej zgody i jedności", by zostały wprowadzone w życie.
AFC dodaje, że siła mundialu bierze się z tego, że łączy on cały futbolowy świat i biorą w nim udział wszystkie federacje, „każda propozycja, która tę jedność podważa, musi być więc na nowo rozważona". Jednocześnie azjatycka federacja dodaje w oświadczeniu, że pomysł Infantino pokazuje słabość w procesach podejmowania decyzji w FIFA. I to trzeba natychmiast zmienić.
„Pomysł o takiej wadze, który wpłynie na biznesową, strategiczną i sportową przyszłość futbolu, nie może powstać w procesach, które wyłączają nie tylko federacje, ale i zarządy FIFA, jak choćby Radę FIFA". Zdaniem AFC, takie decyzje powinny raczej być oparte na transparentności i pokazywać jedność i zaufanie „całego futbolowego świata". Dlatego też AFC uważa, że trzeba przeprowadzić reformy instytucyjne, bo „demokracja nie oznacza tylko możliwości głosowania". A, jak dodaje federacja, „zaczyna się ona z transparentnym rządem, konsultacjami i uczciwym uczestnictwem wszystkich w procesie decyzyjnym".
CONCACAF także jest przeciw pomysłowi monetyzacji mundialu
Podobne oświadczenie wydała CONCACAF. „Historia pokazała FIFA, co się dzieje, gdy strażnicy gry tracą z oczu takie wartości jak przejrzystość czy długoterminowe zarządzanie futbolem" – czytamy w nim. „Podczas naszego spotkania CONCACAF i jej 41 federacji członkowskich odrzuciła propozycję FIFA. A także nakazała swoim członkom Rady FIFA sprawdzić, jak istniejące fundusze organizacji mogą pomóc naszemu regionowi. Do tego mają oni pouczyć szefa FIFA, że każda decyzja, którą podejmie, musi przejść właściwy proces podejmowania decyzji, zgodny ze statutem naszej organizacji" – dodaje CONCACAF.
Wcześniej przeciw propozycji prywatyzacji mundialu zaprotestowała UEFA i zapowiedziała, że jeśli pomysł ten wejdzie w życie, to wszystkie krajowe federacje europejskie zbojkotują nie tylko mundial, ale wszystkie turnieże organizowane przez FIFA – w tym m.in. Puchar Interkontynentalny, inauguracyjny Puchar Mistrzyń FIFA czy Mistrzostwa Świata Kobiet w Brazylii.
Reakcja FIFA
„Usłyszeliśmy opinie federacji o stworzeniu FIFA Forward Enterprise. Szanujemy je i zapewniamy nasze przywiązanie do otwartych i demokratycznych konsultacji" – czytamy. „Zostały one bowiem przerwane przez błędne informacje mediów". „FFE zostało bowiem stworzone, by dać krajowym związkom piłkarskim zrzeszonym w FIFA (Member Associations) możliwość w większym stopniu wykorzystać komercyjny potencjał piłki nożnej w swoich krajach. Jednocześnie ma się to odbywać bez uszczerbku dla wartości, zasad funkcjonowania i sposobu zarządzania FIFA oraz samego futbolu" – dodaje FIFA. I zapewnia, że każdy krajowy związek piłkarski będzie mógł przedstawić swoje zdanie. „Nikt nie sprzedaje futbolu. To nie jest pomysł, o którym byśmy kiedykolwiek pomyśleli" – podsumowuje FIFA.
Na czym polegają plany FIFA?
FIFA planuje sprzedać 20-procentowy mniejszościowy udział w nowej spółce zależnej o nazwie FIFA Forward Enterprise (FFE), wycenianej na 20 mld dolarów, co pozwoliłoby zebrać około 4,2 mld dolarów. Przejęłaby ona kontrolę nad komercyjną i eventową działalnością FIFA, w tym organizację mundiali i Klubowego Pucharu Świata. FIFA zastrzega, że zachowałaby wyłączną kontrolę nad kwestiami sportowymi, regulacyjnymi i zarządzaniem rozgrywkami.
Federacje członkowskie dostałyby 40 mln dolarów, jeśli poprą plan, i 10 mln dolarów, jeśli go odrzucą. Termin podjęcia decyzji mija 19 września.
Pomysł powstał podczas rozmów Gianniego Infantino z Joshuą Kushnerem, bratem zięcia Donalda Trumpa – Jaredem. Jego firma inwestycyjna Thrive Eternal ma być inwestorem wiodącym. Na początku roku JP Morgan został wynajęty, by opracować monetyzację praw medialnych.