Prezydent Karol Nawrocki podda się przesłuchaniu w sprawie niedopuszczenia sędziów TK do orzekania

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w czwartek, że podda się przesłuchaniu w śledztwie w sprawie niedopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK) do orzekania. „Jestem obywatelem, jak każdy inny obywatel RP” – powiedział dziennikarzom. Skomentował jednak, że przesłuchiwanie go w tej sprawie „nie jest poważne dla państwa polskiego”.

Chodzi o śledztwo wszczęte 21 kwietnia 2026 r. w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dwoje sędziów TK – Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Prokuratura bada, czy niedopuszczenie do orzekania czterech sędziów TK wybranych przez Sejm jest działaniem szkodliwym z ich perspektywy i wymiaru sprawiedliwości.

Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak przekazała w czwartek, że prokurator chce w tej sprawie przesłuchać prezydenta – przed którym, zgodnie z ustawą, ślubowanie składają sędziowie TK wybrani przez Sejm. Prokurator miał już zwrócić się do prezydenta o wskazanie dogodnego terminu i miejsca, w którym możliwe będzie przeprowadzenie jego przesłuchania w charakterze świadka w śledztwie dot. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania.

Prezydent: to nie jest poważne dla państwa, ale poddam się przesłuchania

Prezydent Nawrocki był pytany o sprawę przez dziennikarzy podczas briefingu prasowego w czwartek.

– Oczywiście zaproszę panią prokurator czy pana prokuratora na przesłuchanie i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście. Dojdzie z całą pewnością do takiego przesłuchania. Możecie być państwo spokojni. Już dzisiaj zapraszam śledczych (...). Jestem obywatelem, jak każdy inny obywatel RP – powiedział prezydent.

Wskazał jednak, że częstotliwość przesłuchiwania go przez prokuraturę jest „obciążająca dla obecnej władzy”.

– Myślę, że z tym już obecna władza i obecni rządzący zostaną w polskiej historii (...). Chyba będę bił też rekordy w byciu przesłuchiwanym przez prokuraturę. Niedawno byłem przesłuchiwany przez prokuraturę w innej sprawie, która została umorzona. Spędziłem miłe dwie godziny albo ponad dwie godziny z panią komisarz i z panią prokurator. Odpowiedziałem na wszystkie pytania. To postępowanie zostało, jak państwo wiecie, umorzone – powiedział Karol Nawrocki.

Polecamy: Jak próbowano otruć Karola Nawrockiego? Przeczytaliśmy książkę prezydenta (RECENZJA)

Prezydent Karol Nawrocki odniósł się w ten sposób do złożenia przez siebie zeznań w ramach śledztwa dotyczącego potencjalnych nadużyć z czasów, gdy pełnił on funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Ostatecznie sprawa została umorzona, ponieważ śledczy nie doszukali się przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego, które miało polegać na nieodpłatnym korzystaniu z pokoju hotelowego, należącego do muzeum.

Mówiąc o sprawie niedopuszczenia do orzekania sędziów TK, Nawrocki stwierdził, że prezydent ma „dużo więcej bardzo ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na pewne jednak urojenia ministra sprawiedliwości w tym kontekście”.

– To nie jest poważne dla państwa polskiego. Ale oczywiście poddam się przesłuchaniu – powiedział.

Impas w Trybunale Konstytucyjnym trwa

Przypomnijmy, że 13 marca 2026 r. Sejm wybrał sześcioro sędziów TK. Prezydent Karol Nawrocki odebrał jednak ślubowania tylko od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska, razem z dwójką, która złożyła ślubowanie w Pałacu Prezydenckim, ślubowali w sejmowej Sali Kolumnowej w obecności marszałka Sejmu i byłych prezesów TK. Pisemne roty ślubowań przekazali zaś do Kancelarii Prezydenta.

Sędzia Bentkowska i sędzia Szostek, którzy złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim, objęli urzędy w Trybunale. Bogdan Święczkowski – powołany na prezesa TK w 2024 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę – do tej pory nie dopuścił jednak do tego pozostałych sędziów.

Postępowanie prowadzone w Prokuraturze Krajowej toczy się w sprawie „ułatwienia Prezydentowi RP niedopełnienia obowiązków” polegającego na nieodebraniu ślubowania od czterech sędziów TK, poprzez „budowanie przekonania, że nieodebranie od nich ślubowania jest zasadne i zgodne z prawem”.

Inny zakres śledztwa dotyczy „niedopełnienia obowiązków ciążących z mocy ustawy na funkcjonariuszach publicznych zatrudnionych i wykonujących obowiązki w TK” na szkodę interesu prywatnego sędziów Trybunału i „interesu publicznego w postaci prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej w Polsce”.

Prezydent komentuje kandydaturę Macieja Berka do TK

Prezydent Nawrocki skomentował także propozycję nowej kandydatury do TK. Chodzi o Macieja Berka.

– Myślę, że ostatnią rzeczą, której potrzebuje dzisiaj Trybunał Konstytucyjny, jest kolejny polityk. Szczególnie polityk, który jest bardzo bliskim współpracownikiem pana premiera Donalda Tuska – wskazał prezydent.

Jak dodał, nie deklaruje, że nie odbierze ślubowania od Berka, ale wskazał, że w tej sprawie „są wątpliwości”. Ocenił też, że TK staje się „łupem” partii politycznych.

– Nie chcę powiedzieć, że nie powołam pana ministra Berka, natomiast są wątpliwości, które obiektywnie, niezależnie, mam nadzieję, że wszyscy widzą – wskazał prezydent.

Polecamy: Campus trzyma się mocno, ale w koalicji kwitnie niepewność (RELACJA Z OLSZTYNA)

Zdania wobec kandydatury Berka są podzielone w samej koalicji rządzącej. Przyczyną jest fakt, że Berek jeszcze do niedawna był ministrem do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Upolitycznienie TK było zaś krytykowane przez członków obecnie rządzących ugrupowań za czasów Zjednoczonej Prawicy, gdy tworzyli opozycję.

Donald Tusk zapewnia, że Berek nie jest ani partyjnym, ani jego osobistym kandydatem na sędziego Trybunału. Wskazał, że sam udzielił tylko zgody na wycofanie Berka z rządu. Nie jest jednak tajemnicą, że Donald Tusk uważał Macieja Berka za swoją prawą rękę w rządzie.

Wyboru nowego sędziego TK Sejm ma dokonać już w piątek. Poza Maciejem Berkiem, zgłoszonym przez KO, kandyduje także Artur Kotowski, zgłoszony przez PiS. Konieczność wyboru nowego sędziego Trybunału jest związana z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.

Źródło: PAP/XYZ