Porsche mocno podnosi ceny. Planuje też wprowadzić na rynek nowy supersamochód

Porsche przygotowuje nową strategię, która ma zrekompensować wpływ amerykańskich taryf i spadku popytu w Chinach. Po pierwsze, zamierza wprowadzić na rynek supersamochód potężniejszy od 911. Ponadto planuje podnieść ceny.

Niemiecka marka premium Volkswagena ma teraz nową strategię – pisze Bloomberg. Zamierza sprzedawać mniej samochodów, ale za to będą one droższe, choć wykonane z lepszych materiałów i o lepszych osiągach. Średnia cena najwyższych modeli pójdzie więc w górę z 270 tys. euro do ponad 330 tys. euro.

Nowe cła Trumpa to katastrofa dla europejskiej motoryzacji. Najbardziej ucierpią Audi i Porsche

– Naszym priorytetem jest wzmocnienie całej oferty nowymi, mocno pożądanymi modelami, zwłaszcza w segmencie o wysokiej marży – tłumaczy szef Porsche Michael Leiters.

Porsche planuje następcę 918 Spyder

Porsche planuje też nowy model, potężniejszy od 911, który przywróci firmę na rynek supersamochodów. Ostatnie takie auto – 918 Spyder – trafiło na rynek w 2013 r. Ma ono m.in. mieć silnik umieszczony pośrodku samochodu, co poprawi prowadzenie i rozkład masy. Ten model ma też sprawić, że niemiecki koncern rzuci wyzwanie Ferrari.

Luksusowa marka planuje też zwiększyć zysk z firmy Manthey, czyli specjalisty od motorsportu, który ma siedzibę przy Nürburgringu. Dlatego zwiększa w niej udziały z 51 do 67 proc. Manthey wprowadza na rynek części przeznaczone dla samochodów wyścigowych na tory, takie jak zawieszenie czy hamulce. Mają one jednak także homologację drogową.

Najszybsza niemiecka marka kurczy się i zwalnia. Czy zmiana kierowcy w Porsche coś dała?

Porsche wprowadza oszczędności

Firma planuje też oszczędności. Wśród nich są choćby cięcia zatrudnienia o 20 proc. i kadry menedżerskiej o 40 proc. Sprzedała też dodatkowe biznesy, jak choćby udziały w joint venture, które jest właścicielem Bugatti.

Porsche sprzedaje swoje udziały w Bugatti

Porsche planuje bowiem wrócić na pozycję jednego z najbardziej zyskownych europejskich producentów samochodów. I to w erze taryf Donalda Trumpa oraz spadającego popytu na największym motoryzacyjnym rynku świata – w Chinach.

Niemiecki koncern mocno chce zwiększyć marżę

Firma chce więc osiągnąć w średnim okresie marżę od 10 do 15 proc. W długim okresie ma to zaś być 15 proc. To bardzo ambitny projekt, biorąc pod uwagę, że w 2025 r. Porsche miało marżę na poziomie 1,1 proc. Tak niska marża spowodowała wielomiliardowe odpisy w grupie Volkswagen oraz ścięła dywidendę Porsche SE, spółki inwestycyjnej zarządzanej przez rodzinę Porsche-Piëch.

W 2026 r. firma poprawia jednak swoje zdolności generowania gotówki. Porsche chce mieć marżę przepływów pieniężnych netto w motoryzacji na poziomie 12 proc. Ponadto marża operacyjna w pierwszej połowie roku wyniosła 7,8 proc.

Ostatecznie firma planuje obniżyć próg rentowności do 200 tys. samochodów rocznie. Wlicza w to m.in. ścięcie o 20 proc. kosztów badań i rozwoju.