Kolejny polityk Polski 2050 odszedł z rządu. Hołownia: pozostajemy w koalicji
Dotychczasowy wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko poinformował, że odchodzi z rządu. To kolejna rezygnacja polityka Polski 2050 po ogłoszeniu analogicznej decyzji przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Jak podkreślił Szymon Hołownia, ugrupowanie pozostaje w koalicji.

– Zwróciłem się do premiera Donalda Tuska o odwołanie mnie ze stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej – ogłosił za pośrednictwem platformy X Jan Szyszko. Do wpisu dołączył list, w którym wyjaśnił swoją decyzję, ale także skrytykował działania rządu.
Jak napisał, dołączając do gabinetu Donalda Tuska, liczył, że rządzący „skończą z kolesiostwem”, naprawią sądy, rozliczą osoby łamiące prawo, a także skupią się na poprawie stanu finansów publicznych. Tymczasem, w opinii Szyszki, realizacja tych obietnic nie przebiega tak, jak powinna.
„Kolesiostwo – afera szpitalna jest jego symbolem. Mateccy śmieją się sprawiedliwości z twarz, a do odbierania TK (Trybunału Konstytucyjnego – red.) z rąk polityków nie znaleziono nikogo bardziej apolitycznego niż prawa ręka Premiera RP (chodzi o Macieja Berka – red.)” – można przeczytać w liście Szyszki.
Polityk uznał, że rządząca koalicja znajduje się dziś w innym miejscu niż 15 października 2023 r. W podjęciu decyzji o odejściu z rządu utwierdziła go reakcja członków większości sejmowej na odejście liderki Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu, która w jego ocenie była „wylewem nienawiści”.
Decyzja Pełczyńskiej-Nałęcz zaskoczyła polityków Polski 2050
Przypomnijmy, że ministra funduszy i polityki regionalnej ogłosiła w czwartek swoją rezygnację. Ponadto Pełczyńska-Nałęcz poinformowała, że nie będzie już kierować Polską 2050. „Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił” – napisała polityczka.
Chodzi oczywiście o Szymona Hołownię, który już po wystąpieniach przedstawicieli swojej partii podkreślił, że Polska 2050 „jest i będzie członkiem koalicji rządzącej”. W czasie konferencji prasowej w Sejmie polityk wskazał, że do zarządu ugrupowania nie wpłynęła jeszcze formalna rezygnacja Pełczyńskiej-Nałęcz. Posłanka Ewa Schadler przyznała, że decyzja byłej już minister funduszy i polityki regionalnej była samodzielna i nie była konsultowana z członkami Polski 2050.
W porannej rozmowie z radiem RMF FM wiceprzewodniczący klubu Polski 2050 Bartosz Romowicz wskazał, że w piątek odbędzie się spotkanie klubu parlamentarnego poświęcone decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz. Hołownia natomiast wyjaśnił, że po wpłynięciu oficjalnej rezygnacji zostaną rozpisane wybory, które wyłonią nowego lidera partii.
Przypomnijmy, że ostatnie głosowanie na przewodniczącego Polski 2050 doprowadziło do rozłamu w partii. Nie wszyscy członkowie uznali wygraną Pełczyńskiej-Nałęcz. To z kolei skutkowało utworzeniem nowego ugrupowania – Centrum Polska, na czele którego stanęła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
Kto pokieruje Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej? Tusk: mam dwie kandydatki
Wakat w rządzie po rezygnacji szefowej resortu funduszy i polityki regionalnej nie powinien pozostać długo nieobsadzony. Podczas rozmów z dziennikarzami w Indiach premier Donald Tusk wskazał, że rozważa dwie kandydatki na miejsce Pełczyńskiej-Nałęcz. Decyzja w tej sprawie ma zostać ogłoszona po powrocie do kraju polskiej delegacji z szczytu gospodarczego w Indiach.
– Mam dwie kandydatury, dwie świetne. Jedna i druga to kobieta, bardzo kompetentna, będę się czuł bardzo bezpiecznie – powiedział Tusk cytowany przez PAP.
Do słów premiera odniósł się Hołownia, który podkreślił, że miejsce w kierownictwie MFiPR powinno pozostać w rękach Polski 2050. Dodał, że w tej kwestii obowiązują ustalenia koalicyjne i że głęboko wierzy, iż zostaną one dotrzymane.
Uważam, że to miejsce, skoro przypadło Polsce 2050 w tym podziale odpowiedzialności, przy Polsce 2050 powinno pozostać — podkreślił Hołownia. Jak dodał, on sam również ma „kandydatów i kandydatki na to odpowiedzialne stanowisko” i liczy, że będzie mógł przedstawić swoje propozycje premierowi.