Amerykańskie śmigłowce nad tankowcem floty cieni. Siły specjalne USA przeprowadziły desant na statek
Amerykanie rozpoczęli w środę przechwytywanie tankowca Marinera, który jest śledzony od kilkunastu dni – podaje Reuters. Wcześniej załoga okrętu namalowała rosyjską banderę i nie wpuściła na pokład straży przybrzeżnej USA. Rosja wysłała do eskortowania go okręt wojenny.
Nad tankowcem Marinera pojawiły się w środę amerykańskie śmigłowce, należące prawdopodobnie do sił specjalnych USA. Żołnierze mieli dokonać z nich desantu na okręt – poinformowała agencja Reutera, powołując się na rosyjskie media.
Tankowiec, znany wcześniej jako Bella 1., wchodzi w skład tzw. floty cieni, wykorzystywanej przez Rosję do omijania sankcji. Okręt znajdował się w okolicach Wenezueli. Wobec groźby zatrzymania, załoga zmieniła nazwę na Marinera, namalowała rosyjską flagę i rozpoczęła ucieczkę w kierunku północnego Atlantyku. Nie wpuściła też na pokład amerykańskiej straży przybrzeżnej.
Rosja wysłała do eskortowania Marinery okręt wojenny, ale prawdopodobnie nie zdążył dotrzeć do tankowca przez akcją amerykańskich służb. Wcześniej rosyjski MSZ w oświadczeniu cytowanym przez Reutersa oznajmił, że statek przebywa na wodach międzynarodowych i pływa pod rosyjską banderą, wzywając przy tym kraje zachodnie do przestrzegania zasad wolności żeglugi.
Przed akcją sił specjalnych USA pojawiły się doniesienia o przerzucie amerykańskich sił specjalnych do Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie właśnie w celu przeprowadzenia operacji zatrzymania jednostki. Według BBC, we wtorek okręt znajdował się między Szkocją a Islandią.
W grudniu Stany Zjednoczone zatrzymały dwa tankowce u wybrzeży Wenezueli. To efekt blokady morskiej kraju, którą ogłosił amerykański prezydent Donald Trump.
Źródło: PAP, XYZ