Analityk: Iran wymusza haracz za przepłynięcie przez Ormuz. Jednocześnie wywiad USA ostrzega przed minami w cieśninie
Iran wymusza haracz od tankowców, które chcą przepłynąć przez Ormuz – uważa prof. Natalie Klein z think tanku Fundacja Obrony Demokracji. Tymczasem amerykański wywiad ostrzega, że w cieśninie Ormuz pojawiły się irańskie miny morskie.
Teheran poinformował kraje Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), że statki, których „nie uzna za wrogie”, mogą przepływać przez cieśninę Ormuz. Muszą tylko koordynować to z władzami Iranu. W liście do członków tego stowarzyszenia, zrzeszającego 176 państw, Teheran napisał też, że jednostki powiązane z USA i Izraelem oraz z krajami wspierającymi atak na Iran „nie kwalifikują się do przepływu”. Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) została poinformowana o nowych zasadach.
Tymczasem prof. Natalie Klein z amerykańskiego think tanku Foundation for Defense of Democracies uważa, że Teheran wymusza haracz za przepłynięcie cieśniny.
W opinii prof. Natalie Klein z amerykańskiego think tanku Foundation for Defense of Democracies (Fundacja Obrony Demokracji – PAP) Iran ma się uciekać do wymuszania haraczu za możliwość przepłynięcia przez Ormuz. – Liczne doniesienia potwierdzają, że Iran oferuje przeprawę przez swoje wody terytorialne w cieśninie w zamian za kwotę sięgającą nawet 2 mln dolarów. To próba wymuszenia, a tankowce chętnie płacą – powiedziała. Dodała, że parlament Iranu chce wprowadzić stałe opłaty za przepłynięcie cieśniny. Haracz za przepływ przez Ormuz może stać się stałą praktyką.
Amerykański wywiad: Iran zaminował cieśninę
Tymczasem amerykański wywiad uważa, że Iran już umieścił na tym kluczowym szlaku żeglugowym z Zatoki Perskiej dwa typy min morskich. Pierwszy z nich to Mahan 3. Miny te są zakotwiczone tuż pod powierzchnią wody. Wyposażono je w czujniki akustyczne, które detonują ładunek, gdy statek zbliży się na odległość 3 metrów.
Według danych amerykańskiego wywiadu Iran rozstawił już w cieśninie Ormuz miny pływające, które są zakotwiczone tuż pod powierzchnią wody. Ich irańska wersja, znana jako Mahan 3, to 300-kg ładunek wyposażony w czujniki akustyczne, który może wykryć obecność statku z odległości ok. 3 m. Ponieważ aktywacja takiej miny odbywa się akustycznie, nie ma znaczenia rodzaj materiału, z którego wykonano kadłub atakowanej jednostki.
Drugi typ to mina denna Mahan 7, którą można rozmieścić za pomocą małych kutrów lub śmigłowców. Urządzenie jest przeznaczone do atakowania takich jednostek, jak barki desantowe lub okręty patrolowe. Może być rozstawiane na wodach o głębokości od 3 do 91 metrów.
USA, jako że nie mają okrętów do zwalczania min, skoncentrowały się na niszczeniu wszystkich irańskich jednostek, które mogą minować cieśninę. Używają do tego śmigłowców Apache i samolotów A-10.
Nie wiadomo, według telewizji CBS, ile min ma Iran w swoim arsenale. Szacunki bowiem mocno się wahały, podając przedział od 2 do 6 tysięcy min. To nie tylko produkty irańskie, ale też rosyjskie, chińskie, a nawet radzieckie. Arsenał min Iranu pozostaje nieznany.
Iran zablokował cieśninę Ormuz po wybuchu wojny
Iran zablokował cieśninę Ormuz po tym, jak 28 lutego Izrael i USA zaatakowały ten kraj. W rezultacie ruch przez ten jedyny szlak żeglugowy z Zatoki Perskiej, którym przepływa ok. 20 proc. światowej produkcji ropy naftowej, został praktycznie wstrzymany. Cena surowca na rynkach wzrosła powyżej 100 dolarów.
Eksperci ostrzegają, że to jeden z najpoważniejszych kryzysów paliwowych na świecie, który może znacząco podnieść inflację. Do tego wiele krajów, zwłaszcza z Azji, które są zależne od ropy z Zatoki Perskiej, wprowadza obostrzenia w zużyciu paliwa. Blokada transportu uderza też w światowe rolnictwo – brakuje surowców do produkcji nawozów sztucznych. Kryzys dotyka też dostaw LNG. Kryzys paliwowy na świecie się pogłębia.