Atak na Iran: Trump przekonuje, że wojna wkrótce się skończy. Wymiana ognia trwa
Prezydent USA Donald Trump w poniedziałek w nocy czasu polskiego po raz kolejny zapowiedział, że niedługo zakończy wojnę z Iranem. Dodał też, że wkrótce ogłosi, które kraje pomogą USA w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz. Mamy za sobą jednak kolejną noc wymiany ognia rakietowego na Bliskim Wschodzie, gdy ruch statków przez cieśninę Ormuz praktycznie zamarł.
Iran rano zaatakował cele m.in. Bagdadzie, Dausze oraz Dubaju. Izrael ostrzeliwuje cele w Bejrucie i Teheranie. Oto skrót bieżących wydarzeń dotyczących wojny na Bliskim Wschodzie:
- Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami głównych indeksów. W centrum uwagi analityków była taniejąca ropa naftowa.
- Jak stwierdził sam Trump, jego wizyta w Pekinie może być przesunięta o mniej więcej miesiąc. Wcześniej Biały Dom zapowiadał, że Trump będzie w Chinach w dniach 31 marca – 2 kwietnia.
- Przedstawiciele Iranu w ostatnich dniach zwrócili się bezpośrednio do członków administracji Donalda Trumpa, próbując otworzyć kanał dyplomatyczny, ale prezydent powiedział, że nie chce teraz negocjować – podała w poniedziałek telewizja CNN, powołując się na urzędników Białego Domu.
- We wtorek rano w Dausze, stolicy Kataru, oraz w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rozległy się potężne eksplozje po atakach ze strony Iranu – podała agencja AFP. Również resorty obrony Kuwejtu i Arabii Saudyjskiej potwierdziły przechwycenie rakiet i dronów. Władze wezwały mieszkańców do ukrycia się.
- Nieznany pocisk uderzył w zakotwiczony tankowiec znajdujący się 23 mile morskie na wschód od portu Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – poinformowała brytyjska agencja United Kingdom Maritime Trade Operations (UKMTO). To kolejne niebezpieczne zdarzenie w regionie cieśniny Ormuz.
- To zrozumiałe, że europejscy sojusznicy, szczególnie Wielka Brytania, Niemcy i Francja, niechętnie udzielają pomocy prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi w cieśninie Ormuz. Powodem jest brak wcześniejszych konsultacji z Europą w sprawie ataku na Iran – zauważył prezydent Finlandii Alexander Stubb.
- Siły Obronne Izraela (IDF) poinformowały we wtorek o świcie o rozpoczęciu szerokiej fali ataków na cele w Teheranie oraz w Bejrucie.
- Ambasada USA w stolicy Iraku, Bagdadzie, została we wtorek nad ranem zaatakowana dronami i rakietami – poinformowały irackie służby bezpieczeństwa, cytowane przez agencje Reutera i AFP. Jak podaje Reuters to najintensywniejszy atak od początku wojny na Bliskim Wschodzie.
- Nadchodzi moment, w którym po okresie niekończących się wojen, rozlewu krwi i terroru ich pierwotna przyczyna – reżim w Teheranie – zostanie powstrzymana, a kierunek rozwoju Bliskiego Wschodu ulegnie zmianie – ocenił w rozmowie z AFP prezydent Izraela Icchak Hercog.
- Irański reżim konsoliduje władzę – podaje dziennik „Washington Post”, powołując się na ustalenia amerykańskiego wywiadu. Według służb irańskie władze, mimo że zostały osłabione, stały się bardziej bezkompromisowe.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział dziennikowi „New York Post”, że Rosji zależy na eskalacji wojny z Iranem. Jak zaznaczył, że Rosja wykorzystuje dziennie przeciwko Ukrainie od 350 do 500 dronów, a jeśli taka taktyka rozprzestrzeni się na świecie, to nawet państwa z najsilniejszymi armiami, takie jak USA, mogą mieć problem. Zełenski zaproponował też stworzenie we współpracy z USA „największej na świecie fabryki dronów" i zasugerował, że amerykańscy żołnierze mogliby szkolić się w Ukrainie.
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. Zapowiedział też blokadę kluczowej dla eksportu ropy z regionu Cieśniny Ormuz, która do tej pory zdaje się być skuteczna, windując ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę.
Czytaj także:
- Bilans wojny z Iranem to już 13 zabitych i 200 rannych żołnierzy USA
- Donald Trump zawiedziony brakiem wsparcia ws. Cieśniny Ormuz
Źródło: PAP, XYZ