British Council planuje zwolnienia w Europie

British Council przygotowuje się do głębokiej restrukturyzacji, która może oznaczać likwidację około 400 miejsc pracy w Europie i Wielkiej Brytanii. Powodem są cięcia budżetowe oraz narastające problemy finansowe instytucji.

British Council, kluczowa instytucja odpowiedzialna za promocję brytyjskiej kultury i edukacji za granicą, rozpoczęła formalne konsultacje w sprawie szeroko zakrojonych zmian organizacyjnych. Z dokumentów wewnętrznych wynika, że 784 stanowiska znalazły się „w zakresie” restrukturyzacji, a co najmniej 404 etaty mają zostać zlikwidowane. To około 15 proc. obecnego zatrudnienia.

Planowane zwolnienia są efektem cięć w budżecie zaangażowania międzynarodowego Wielkiej Brytanii, które zostały wprowadzone przez rząd premiera Keira Starmera. Jednocześnie British Council musi zmierzyć się z koniecznością spłaty rządowej pożyczki w wysokości blisko 200 mln funtów, zaciągniętej w czasie pandemii. Pożyczka miała charakter komercyjny i generuje około 14 mln funtów rocznych odsetek, co – zdaniem krytyków – od lat ogranicza zdolność instytucji do inwestowania i stabilnego funkcjonowania.

British Council finansuje się głównie z kursów języka angielskiego i egzaminów, jednak nadal otrzymuje około 160 mln funtów rocznie w dotacjach rządowych. Malejące wsparcie publiczne, w połączeniu z długiem, doprowadziło do wprowadzania kolejnych oszczędności i obecnej restrukturyzacji.

Najbardziej dotkliwe skutki zmian mają być widoczne we Włoszech. Spośród 150 etatów aż 120 jest zagrożonych, co stanowi około 80 proc. całego personelu. Plany zakładają całkowite zamknięcie działalności dydaktycznej oraz outsourcing egzaminów językowych.

Cięcia obejmą także inne kraje europejskie. W Wielkiej Brytanii przeglądem objęto 147 stanowisk, we Francji 52, w Niemczech 23. W Hiszpanii 160 etatów znalazło się w zakresie restrukturyzacji, a około 60 osób ma stracić pracę. W Portugalii plan dotyczy 45 stanowisk, z czego około 25 ma zostać zlikwidowanych.

Równolegle trwają trudne negocjacje z brytyjskim resortem spraw zagranicznych. W ramach nowej trzyletniej umowy finansowej Foreign, Commonwealth and Development Office oczekuje oszczędności rzędu 50 mln funtów rocznie. British Council zwróciło się do rządu o dodatkowe 20 mln funtów rocznego wsparcia, argumentując, że bez tego zagrożone będą kolejne programy i placówki.

Zarząd instytucji nie wykluczał wcześniej nawet sprzedaży aktywów, aby zapewnić jej przetrwanie. Podobne problemy dotykają inne filary brytyjskiej soft power, w tym BBC World Service, który zapowiedział kilkaset milionów funtów cięć w ciągu najbliższych trzech lat.

Krytycy planów ostrzegają, że ograniczanie działalności British Council może osłabić pozycję Wielkiej Brytanii w świecie, zwłaszcza gdy Rosja i Chiny zwiększają nakłady na zagraniczne programy kulturalne i językowe. Zdaniem pracowników i ekspertów wieloletni kapitał sympatii i wpływów budowany przez dekady może zostać trwale naruszony. Odbudowa tej pozycji w przyszłości będzie znacznie droższa niż jej utrzymanie dziś.

Źródło: Politico