Ceny miedzi znów spadają. Poniedziałkowe odbicie było krótkotrwałe

Po odbiciu w poniedziałek ceny miedzi na LME w Londynie wróciły do spadków. Spowodowane przez wojnę na Bliskim Wschodzie obawy o inflację i wzrost gospodarczy ciążą na sektorze.

We wtorek rano miedź na londyńskiej LME tanieje o 1,1 proc. do 12 027 dolarów za tonę po tym, jak w poniedziałek podrożała o prawie 2 proc.

Ceny miedzi spadają także na COMEX w Nowym Jorku, niżej o 1 proc. Rosną jednak na SHFE w Szanghaju, o 1,3 proc.

Od początku marca miedź na LME potaniała o 10 proc. Tylko w ubiegłym tygodniu metal stracił 6,7 proc., co jest najmocniejszym spadkiem od kwietnia 2025 r. Jeszcze pod koniec stycznia tona metalu kosztowała 14,5 tys. dolarów, co było historycznym rekordem.

Według analityków na sektorze metali bazowych ciążą obawy o inflację i o wzrost gospodarczy, napędzane przez wojnę na Bliskim Wschodzie. Zakłócenia w produkcji energii i w handlu surowcami z Bliskiego Wschodu doprowadziły do silnego wzrostu cen ropy naftowej, co grozi pogorszeniem koniunktury gospodarczej na całym świecie i napędza inflację.

Po poniedziałkowej decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o odroczeniu o pięć dni zapowiadanych wcześniej ataków na irańskie elektrownie większość metali podrożała. Doniesienia „Wall Street Journal” o możliwym przyłączeniu się Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich do wojny ostudziły jednak nadzieje inwestorów na deeskalację.

„Dalsze mocniejsze spadki cen miedzi będą raczej ograniczone przez znaczenie, jakie ma ten metal w globalnej transformacji energetycznej. Do tego dochodzi większy popyt ze strony chińskich producentów” – ocenia Fan Rui, analityk Guoyuan Futures Co.

Źródło: PAP, XYZ