Ceny ropy nieznacznie spadają. Kolejne komentarze Donalda Trumpa ws. Iranu
Ceny ropy naftowej na globalnych giełdach nieznacznie spadają w środę. Analitycy skupiają uwagę na najnowszych groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących Iranu.
Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 7.58 kosztowały 110,87 dolara (-0,1 proc.), WTI – 103,95 dolara (-0,06 proc.).
Trump znowu grozi Iranowi atakiem. „Ograniczony czas"
Inwestorzy oceniają najnowsze groźby prezydenta USA Donalda Trumpa ws. wznowienia ataków na Iran.
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że wstrzymał się ze wznowieniem ataków na Iran na 2–3 dni lub do początku przyszłego tygodnia, by "dać Iranowi szansę na zawarcie porozumienia". Dodał, że negocjuje "jako zespół" z bliskowschodnimi sojusznikami USA.
Donald Trump powiedział, że był "zaledwie o godzinę od wydania rozkazu uderzenia wojskowego na Iran".
Ostatecznie – jak stwierdził – wstrzymał atak, ponieważ otrzymał "pilną prośbę od sojuszników z Bliskiego Wschodu o przyznanie kilku dodatkowych dni" ze względu na rzekomą gotowość Teheranu do zawarcia "rozsądnego" porozumienia.
– Mówię o dwóch lub trzech dniach, może piątek, sobota, niedziela, coś koło tego; może początek przyszłego tygodnia, ograniczony czas – stwierdził Donald Trump.
Dodał, że prowadzi negocjacje razem z bliskowschodnimi sojusznikami: Arabią Saudyjską, Bahrajnem, Katarem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi "jako drużyna".
Amerykański prezydent nie wykluczył jednak, że konieczne będzie wznowienie ataków na Iran, bo – jak oświadczył – być może reżim w Teheranie "potrzebuje ciosu", by zmienić swoje stanowisko negocjacyjne.
Rynki ropy „potrzebują" (do zwyżek cen), aby zagrożenie (atakiem) było bardziej bezpośrednie – powiedział tymczasem Vishnu Varathan
– Rynki ropy „potrzebują" (do zwyżek cen), aby zagrożenie (atakiem) było bardziej bezpośrednie – powiedział tymczasem Vishnu Varathan, szef działu makro Azja bez Japonii w Mizuho Bank Ltd.
Czytaj także: Ceny ropy spadają. Donald Trump ma kolejny „moment TACO"
Cieśnina Ormuz wciąż praktycznie zamknięta; Bloomberg: możliwa interwencja sojuszników USA z NATO
Trwająca już od 12 tygodni wojna USA i Izraela z Iranem sparaliżowała ruch tankowców w cieśninie Ormuz, co doprowadziło do silnych wzrostów cen energii na świecie i zwyżki inflacji, a to poważnie zagraża globalnej gospodarce.
Na razie nie widać perspektyw na rozwiązanie sprawy transportu ropy tym ważnym szlakiem komunikacyjnym, a na rynkach pojawiły się informacje, że kraje NATO rozważają możliwość udzielenia pomocy statkom w przepłynięciu zablokowanej cieśniny Ormuz, jeśli ta droga wodna nie zostanie ponownie otwarta do początku lipca.
Takie informacje podała we wtorek agencja Bloomberg, powołując się na anonimowego przedstawiciela Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Pomysł misji mającej umożliwić statkom tranzyt przez cieśninę cieszy się poparciem kilku członków NATO, ale nie uzyskał jeszcze niezbędnego jednomyślnego poparcia, bo inne kraje nie chcą się dać wciągnąć w konflikt – przekazał oficjel z NATO.
Niektórzy członkowie NATO, jak Hiszpania, jednoznacznie sprzeciwiają się wojnie. Madryt zakazał nawet USA korzystania z jego przestrzeni powietrznej i baz do ataków na Iran.
Większość sojuszników z NATO udostępniła jednak „po cichu" dostęp do swoich baz w celu zapewnienia wsparcia logistycznego. Koalicja pod przewodnictwem Francji i Wielkiej Brytanii opracowuje z kolei plan mający na celu zabezpieczenie żeglugi w cieśninie Ormuz po ustaniu walk.
Niektóre kraje rozmieściły nawet swoje siły w tym regionie w ramach wstępnych przygotowań.
Przywódcy krajów NATO mają spotkać się w Ankarze w dniach 7–8 lipca.
Czytaj także: Ceny maksymalne paliw 20 maja 2026 r. w górę. Pękła granica 7 złotych
Źródło: PAP, XYZ