Ceny ropy pną się w górę. Najwyższy poziom od 6 tygodni

Na rynkach paliw ceny ropy rosną, a surowiec osiągnął najwyższe poziomy od blisko sześciu tygodni. Uwaga analityków koncentruje się na sytuacji wokół cieśniny Ormuz, gdzie napięcie utrzymuje się na podwyższonym poziomie. Dodatkowo nastroje na rynku pogorszyły wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który zbagatelizował perspektywy szybkiego wznowienia rozmów pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 7:55 kosztowały 91,92 dolara (+1 proc.), na ropę WTI – 85,09 dolara (+0,91 proc.).

Ropa zyskuje, gdy USA i Iran "wymieniają się" atakami, a bojownicy Huti w Jemenie zagrozili żegludze na Morzu Czerwonym.

Donald Trump (znowu) grozi atakami, które doszczętnie zniszczą Iran

We wtorek Trump stwierdził, że amerykańskie wojska mogą „całkiem niedługo” zaatakować miejsce, w którym Iran miałby przechowywać zapasy uranu. Dodał również, że po ewentualnych amerykańskich uderzeniach Iran potrzebowałby nawet 25 lat na odbudowę kraju.

Odnosząc się do dalszego przebiegu konfliktu, prezydent USA powiedział: – Gdybyśmy wycofali się teraz, odbudowa zajęłaby Iranowi 20–25 lat. Nie zakończyliśmy jeszcze naszej misji, ale nawet gdybyśmy wycofali się teraz, ich odbudowa trwałaby bardzo długo. Nie zamierzamy jednak się wycofywać.

Trump przekonywał również, że Teheran zabiega o pilne spotkanie z przedstawicielami USA.

– Oni rozpaczliwie chcą się spotkać. Dopóki jednak nie będą gotowi na znaczące rozmowy, nie jesteśmy zainteresowani – powiedział podczas spotkania z prezydentem Libanu w Białym Domu.

Polecamy: Duże wygrane na obstawianiu amerykańskich działań militarnych. „Nie można mieć takiego farta"

Rośnie ryzyko problemów także w cieśninie Bab al-Mandab

Amerykański prezydent zapowiedział też reakcję Waszyngtonu w przypadku zablokowania Morza Czerwonego przez rebeliantów Huti, nie precyzując jednak możliwych działań.

– Jeśli coś takiego się wydarzy, zajmiemy się tym – oświadczył.

Siły zbrojne USA pomyślnie przeprowadziły jedenastą z rzędu nocną serię uderzeń na Iran – poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Ataki w nocy z wtorku na środę trwały ok. 75 minut. Według irańskich mediów i agencji dpa w Teheranie działała obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa.

Analitycy zwracają uwagę, że ewentualna blokada jednego z kluczowych szlaków żeglugowych świata mogłaby wywołać gwałtowny wzrost cen ropy.

– Huti mogą przedstawiać swoje działania jako walkę z Arabią Saudyjską, ale są one ściśle powiązane z najnowszą eskalacją konfliktu między USA a Iranem” – oceniła Dina Esfandiary z Bloomberg Economics.

Jak dodała, dalsze zaostrzenie sytuacji na Bliskim Wschodzie utrudni Waszyngtonowi i Teheranowi znalezienie politycznego rozwiązania.

– Stawka dla rynku ropy jest bardzo wysoka. Całkowite zamknięcie Morza Czerwonego mogłoby doprowadzić do wzrostu cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę – ostrzegła analityczka.

Tymczasem władze w Teheranie odrzucają amerykańskie twierdzenia, jakoby zabiegały o dalsze negocjacje z USA. Mimo to mediatorzy podejmują próby ożywienia tymczasowego porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem zawartego 17 czerwca.

Eksperci podkreślają, że w lipcu ceny ropy wzrosły już o około 20 proc. w reakcji na nasilenie działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Konflikt, trwający od końca lutego, pozostaje jednym z głównych czynników wpływających na notowania surowców energetycznych.

Czytaj także: Szef Pentagonu twierdzi, że Stany Zjednoczone wydały do tej pory na wojnę z Iranem 37,5 mld dolarów

Źródło: PAP, XYZ