Ceny ropy wciąż spadają. Wymazały wojenne zyski
W czwartek ceny ropy kontynuują spadki i wymazały wojenne zyski. Tymczasem dostawy surowca przez cieśninę Ormuz rosną, a w Katarze trwają rozmowy pokojowe.

Fot. Simon Dawson/Bloomberg via Getty Images
O godz. 8.15 czasu polskiego baryłka ropy Brent kosztuje 70,79 dolarów po spadku o 1,1 proc. Tyle samo traci West Texas Intermediate, która kosztuje 67,81 dolarów za baryłkę.
27 lutego, na dzień przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie, Brent kosztował około 71 dolarów, a WTI – ponad 67 dolarów.
Przepływ ropy przez cieśninę Ormuz sięgnął już ponad 10 mln baryłek dziennie. Tymczasem w stolicy Kataru, Dosze, trwają rozmowy pokojowe na szczeblu technicznym. Ich celem jest wypracowanie ostatecznej umowy pokojowej, która zastąpi wstępne porozumienie zawarte 18 czerwca.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że denuklearyzacja Iranu przebiega pomyślnie, a spotkania były „bardzo dobre”.
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych od 12 tygodni maleją zapasy ropy naftowej. Są na najniższym poziomie od marca 2025 r., a z wyłączeniem rezerw strategicznych wynoszą obecnie ok. 1,2 mld baryłek.
Za to przerób ropy naftowej w amerykańskich rafineriach osiąga rekordowe poziomy i jest najwyższy od ośmiu lat. Eksperci wskazują, że w ciągu ostatnich tygodni w Stanach Zjednoczonych ceny paliw wzrosły, co dla producentów jest sygnałem do zintensyfikowania pracy, zwłaszcza w szczycie amerykańskiego sezonu wakacyjnych wyjazdów.
Źródło: PAP, XYZ