Ceny ropy znowu rosną. Negocjacje Iran-USA pod znakiem zapytania

Ceny ropy naftowej odbiły w poniedziałek po otwarciu notowań po tym, jak gwałtownie spadły w piątek. To reakcja na ponowne zamknięcie cieśniny Ormuz przez Iran oraz niepewność co do procesu pokojowego między USA a Iranem.

Ropa WTI w dostawach na maj była wyceniana około godz. 6.57 na 88,86 dolara za baryłkę. Cena surowca rosła o 5,97 proc.

Ropa Brent w dostawach na czerwiec drożała o 5,47 proc. do 95,32 dolara za baryłkę.

W piątek, 17 kwietnia, ceny ropy spadły o ponad 10 proc. po deklaracji Iranu o pełnym otwarciu strategicznej cieśniny Ormuz. Od tego czasu Iran wznowił blokadę cieśniny w związku z tym, że USA utrzymały blokadę irańskich portów.

W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Marynarka Wojenna USA otworzyła ogień do irańskiego statku towarowego „Touska” w Zatoce Omańskiej i przejęła nad nim kontrolę. Iran zapowiedział „szybki odwet”.

Pod znakiem zapytania stoi także kolejna tura rozmów USA–Iran, która miała odbyć się w Pakistanie. Teheran nie zamierza obecnie „uczestniczyć w kolejnej rundzie rozmów irańsko-amerykańskich” – poinformowała w niedzielę irańska telewizja państwowa.

„Najważniejszą informacją dla rynków jest niewątpliwie zajęcie irańskiego statku przez wojsko amerykańskie w Zatoce Omańskiej, po czym Iran natychmiast zapowiedział odwet” – skomentował sytuację na rynku ropy Chris Weston, analityk firmy maklerskiej Pepperstone.

„Na początku tego tygodnia panuje atmosfera niechęci do ryzyka. Normalizacja tranzytu przez cieśninę Ormuz była postrzegana jako duże zwycięstwo dyplomatyczne. Jednak w obliczu braku kompleksowego porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego zawieszenie broni pozostaje kruche” – wskazał analityk.

Źródło: PAP/XYZ