Cięcie etatów w polskiej motoryzacji. Ponad 1/3 firm planuje zwolnienia

Ponad 1/3 firm z polskiej branży motoryzacyjnej planuje zwolnienia – wynika z badania EuroMotoBarometr 2026. Gorsza sytuacja niż w Polsce panuje tylko na Słowacji. Jeszcze więcej przedsiębiorców uważa, że automatyzacja pogłębi ten problem.

W latach 2024-2025 w polskiej branży motoryzacyjnej zniknęło 104 tys. miejsc pracy, a powstało 7 tys. A w najbliższej przyszłości sytuacja się nie poprawi, bo 37 proc. firm planuje zwolnienia, podczas gdy zwiększenie zatrudnienia – 30 proc.

– W 2024 r. mówiliśmy, że polski sektor automotive wszedł w trudny okres dla zatrudnienia. Dziś widzimy, że ten trend nie wyhamował, tylko się pogłębił – Jacek Opala prezes zarządu Exact x Forestall, autorów badania.

W skali Europy więcej zwolnień planują tylko Słowacy. Tam redukcji etatów spodziewa się prawie połowa firm. Tymczasem średnia europejska to 24 proc. firm przewidujących zwolnienia i 32 proc. planujących zwiększenie zatrudnienia.

To bardzo mocny sygnał ostrzegawczy. Polska jest jednym z kluczowych zapleczy produkcyjnych europejskiej motoryzacji, ale właśnie dlatego szczególnie mocno odczuwa wahania zamówień, wysokie koszty pracy i energii, presję regulacyjną oraz globalną konkurencję, zwłaszcza ze strony Azji – tłumaczy Jacek Opala.

Polecamy: Słowacja staje się europejskim „pasem rdzy”

Rosnące koszty, wysokie oczekiwania i automatyzacja

Polscy przedsiębiorcy z sektora motoryzacyjnego skarżą się na rosnące koszty, wysokie oczekiwania płacowe i brak pracowników o kierunkowym wykształceniu. Wskazują też na ograniczoną możliwość długoterminowego planowania produkcji, a tym samym – poziomu zatrudnienia.

Równocześnie postępuje automatyzacja procesów – stosuje ją 58 proc. zakładów, a 22 proc. ma ją w planach. Aż 64 proc. przedsiębiorców uważa, że doprowadzi to do dalszych zwolnień.

– W praktyce technologia nie tyle eliminuje pracę, ile zmienia jej strukturę. Maleje znaczenie prostych, powtarzalnych czynności, a rośnie zapotrzebowanie na operatorów, techników utrzymania ruchu, specjalistów jakości czy osoby potrafiące pracować w zautomatyzowanym środowisku produkcyjnym – uważa Jakub Wójcik, prezes MV Center.

Co ważne, Ukraina nadal jest ważnym zapleczem kadrowym dla europejskiej motoryzacji, w tym polskiej. Niemal 2/3 firm zatrudniało, zatrudnia lub planuje zatrudnić pracownika z Ukrainy.

„W sytuacji rosnących kosztów, presji płacowej i ostrożniejszych decyzji kadrowych może to stać się jednym z najważniejszych czynników wpływających na ciągłość procesów produkcyjnych” – oceniają autorzy badania.