Co czwarty szef firmy za przyjęciem euro. Najgorszy wynik od 15 lat
Tylko jedna czwarta szefów dużych i średnich firm chce, by Polska weszła do strefy euro – wynika z raportu Grant Thornton. To mocny spadek w porównaniu z poprzednim rokiem i najgorszy wynik od 15 lat.
2025 r. przyniósł po raz kolejny spadek poparcia dla przyjęcia euro przez Polskę. Za takim rozwiązaniem opowiada się 23 proc. szefów dużych i średnich firm.
To najniższy odsetek od początków badania w 2010 r. Tylko od 2023 r. skurczył się o 31 pkt proc.
„Rośnie ostrożność biznesu związana z niestabilnością makroekonomiczną, doświadczeniami kryzysowymi ostatnich lat oraz obawami związanymi z rezygnacją z własnej waluty” – czytamy.
Zdaniem autorów badania to efekt ustabilizowania się złotego i spadku kursu euro.
„W 2025 r. średnia miesięczna zmienność wynosiła 4,8 proc., co jest na tle ostatnich dekad niemal najniższym wynikiem. Główny argument biznesu za przyjęciem euro, czyli ograniczenie ryzyka kursowego, znika. Stabilny kurs złotego do unijnej waluty oznacza, że niejako ‘już mamy euro’ w Polsce” – tłumaczą.
Zdania w tej kwestii są podobne zarówno wśród szefów dużych, jak i średnich firm. Ci pierwsi popierają przyjęcie euro w 33 proc., a drudzy – w 21 proc. Przeciwnikami wprowadzenia nad Wisłą europejskiej waluty jest 60 proc. szefów dużych przedsiębiorstw i 67 proc. średnich.
Przeczytaj więcej: Poparcie dla wejścia Polski do strefy euro rośnie i spada wraz z inflacją
Szefowie firm sceptyczni też co do możliwości przyjęcia euro
Sceptycyzm panuje także wokół realności przyjęcia euro. Tylko 18 proc. widzi taką możliwość przed 2032 r. Najwięcej – 34 proc. – uważa, że Polska nigdy nie wejdzie do strefy euro.
„ Takie podejście oczywiście nie jest pozbawione ryzyka. Budowane jest na podstawie empirycznych doświadczeń przedsiębiorców z przeszłości, zakładających coraz mniejsze prawdopodobieństwo występowania ‘czarnych scenariuszy’ w przyszłości” – kwituje Grzegorz Taraszkiewicz-Sirocki, associate partner w Grant Thornton.
W strefie euro jest obecnie 21 krajów. Jako ostatnia do strefy przystąpiła na początku br. Bułgaria, która stała się członkiem UE w 2007 r., trzy lata po Polsce. Państwa unijne są zobowiązane do przyjęcia euro po spełnieniu kryteriów konwergencji, obejmujących m.in. stabilność cen, finansów publicznych i kursu walutowego.
Źródło: PAP
Fot. Getty Images/Zerbor