Co z prawem do naprawy? Prace nad projektem ustawy wdrażającym dyrektywę wciąż w toku
Projekt ustawy wdrażający unijną dyrektywę o prawie do naprawy powinien zostać przyjęty przez rząd i trafić do Sejmu w czwartym kwartale 2026 r. – poinformował Polską Agencję Prasową (PAP) odpowiedzialny za te przepisy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Projektowana nowelizacja ustawy o prawach konsumenta oraz niektórych innych ustaw ma na celu wdrożenie do prawa krajowego dyrektyw UE, w tym dyrektywy znanej jako „Right to repair”. Celem unijnej dyrektywy jest zachęcenie konsumentów do wybierania naprawy towarów, zamiast przedwczesnego pozbywania się ich, a w efekcie unikanie przez konsumentów wydatków związanych z zakupem nowych towarów. Dyrektywa ma też usuwać bariery zniechęcające do naprawy, w tym np. słabą dostępność takich usług.
Prawo do naprawy już obowiązuje w UE
Dyrektywa „Right to repair” weszła w życie 31 lipca 2026 r. Do tego dnia kraje członkowskie UE miały czas na transpozycję dyrektywy.
W Polsce projekt ustawy wdrażającej dyrektywę jest obecnie na etapie prac rządowych. „Zakładamy, że projekt mógłby zostać przyjęty przez rząd w czwartym kwartale tego roku, a następnie skierowany do Sejmu. Naszym celem jest przekazanie projektu do parlamentu możliwie szybko, wstępnie w połowie czwartego kwartału” – poinformował PAP Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Polecamy: Listek na etykiecie już nie wystarczy. Nowe prawo uderzy w „eko-ściemę”
Zgodnie z obecnym harmonogramem w drugiej połowie sierpnia projekt powinien zostać skierowany do Komitetu do Spraw Europejskich. Następnie trafi do prac w Stałym Komitecie Rady Ministrów i w końcu pod obrady rządu – podał UOKiK.
„Na obecnym etapie nie chcemy natomiast przesądzać konkretnej daty wejścia ustawy w życie. Będzie ona zależała również od tempa dalszych prac rządowych i parlamentarnych. Zależy nam na możliwie sprawnym przeprowadzeniu całego procesu legislacyjnego” – wskazał UOKiK.
Do projektu ustawy o prawie do naprawy zgłoszono ponad sto uwag
UOKiK wyjaśnił, że przeanalizowane już zostały uwagi zgłoszone w ramach konsultacji publicznych, opiniowania i uzgodnień. Część z nich została uwzględniona w zmienionej wersji projektu. Łącznie zgłoszonych zostało ok. 130 uwag. Ok. 50 z nich pochodziło od wojewódzkich inspektoratów Inspekcji Handlowej, które będą uczestniczyły w egzekwowaniu nowych przepisów. Uwagi w ramach uzgodnień zgłosiło również pięć ministerstw.
Urząd zaznaczył jednak, że uwagi te nie zmieniają podstawowych założeń projektu, a mają na celu doprecyzowanie rozwiązań i pojęć, takich jak np. „rozsądna cena” i „rozsądny termin” naprawy.
W projekcie nowelizacji ustawy o prawach konsumenta Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazano, że możliwość naprawy towaru ma stanowić obiektywny wymóg zgodności towaru z umową, o ile naprawialność produktu zadeklaruje sprzedawca. Ponadto jeśli konsument zdecyduje się na naprawę produktu, okres odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową rękojmi ma zostać wydłużony jednorazowo o 12 miesięcy.
Polecamy: UE przywraca skanowanie wiadomości z czatów. „Do tej pory prywatność była opcją domyślną”
Sprzedawcy mają zostać zobowiązani do informowania konsumentów o prawie wyboru między naprawą a wymianą. Sprzedający mają też zaznaczać, że w przypadku naprawy okres odpowiedzialności sprzedawcy zostanie przedłużony o rok. Do ustawy o prawach konsumenta ma zostać też dodany zapis, zgodnie z którym sprzedawca będzie mógł wymienić – za zgodą konsumenta – niezgodny z umową towar na odnowiony.
„Przykład: konsument X, któremu 18 miesięcy po zakupie zepsuje się pralka udał się z reklamacją do sprzedawcy. Sprzedawca uznaje reklamację za zasadną i ocenił, że pralkę można naprawić. W takim przypadku ma on obowiązek poinformować konsumenta, że w sytuacji, gdy wybierze naprawę pralki zamiast jej wymiany, będzie mu przysługiwało dodatkowe 12 miesięcy ochrony z tytułu zgodności towaru z umową, które przedłużą pozostały okres odpowiedzialności sprzedawcy” – wskazano w opisie.
Nowe obowiązki dla producentów
Projektowana ustawa ma też nałożyć na producentów m.in. obowiązek naprawy towarów na żądanie konsumenta, o ile taka naprawa będzie możliwa. Mają oni też informować o orientacyjnych cenach opłat pobieranych za typową naprawę towarów. Nowela zakłada też, że towary, które zostaną objęte przez te przepisy, powinny być projektowane i produkowane w taki sposób, aby m.in. nie utrudniać ich naprawy oraz aby nie uniemożliwiać wykorzystania do ich naprawy części zamiennych.
Obowiązki te mają dotyczyć producentów pralek, zmywarek, odkurzaczy, suszarek, telefonów komórkowych, urządzeń chłodniczych, wyświetlaczy elektronicznych, sprzętu do spawania, serwerów, skuterów i rowerów elektrycznych oraz podobnych towarów.
Za naruszenie przepisów mają być nakładane kary w wysokości do 20 tys. zł, a w przypadku recydywy – do 40 tys. zł. Wpływy z kar wraz z odsetkami mają stanowić dochód budżetu państwa.
Polecamy: Gastronomia pod lupą UOKiK. Większość restauracji miało nieprawidłowości
Źródło: PAP