Dane sugerują przyspieszenie tempa wzrostu PKB. „Ale nastroje w firmach poprawiają się umiarkowanym tempem”

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury rośnie, sugerując przyspieszenie tempa wzrostu PKB w II półroczu – wynika z danych BIEC. „Jednak nastroje przedsiębiorców poprawiają się umiarkowanym tempem” – zastrzegają eksperci.

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w lipcu wzrósł o 1,6 pkt do 176,6 pkt – wynika z danych Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

„Tempo wzrostu WWK nabrało przyspieszenia, co może przełożyć się na szybsze od dotychczasowego tempo wzrostu PKB w drugim półroczu. Nadal jednak nastroje przedsiębiorców poprawiają się umiarkowanym tempem, na co niewątpliwie ma wpływ utrzymująca się wysoka niepewność” – podają eksperci BIEC.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika cztery przyczyniły się do jego wzrostu, trzy nie zmieniły się, a jedna uległa pogorszeniu. Najsilniejszy wpływ na wzrost wskaźnika miała poprawa nastrojów przedsiębiorców w zakresie ogólnej sytuacji w ich firmie, co może być efektem wzrostu tempa napływu nowych zamówień.

W układzie branżowym poprawę w zamówieniach w największym stopniu odczuwają przedstawiciele przemysłu naftowego i koksowniczego oraz producenci sprzętu elektronicznego i komputerów. W przypadku ostatniego segmentu eksperci BIEC oceniają, że może to być efekt nadchodzącego roku szkolnego i akademickiego, co zwykle generuje dodatkowy popyt na wyroby tych branż.

Nie poprawiła się za to ocena sytuacji finansowej w firmach. Przewaga odsetka firm odczuwających pogorszenie się swej sytuacji nad odsetkiem firm odczuwających poprawę stanu swych finansów od listopada 2025 r. oscyluje w granicach 11-12 pkt proc.

Z kolei negatywny wpływ na wartość WWK miał w tym miesiącu przyrost zapasów wyrobów gotowych w firmach sektora przetwórczego. Może to świadczyć o krótkotrwałości ożywienia po stronie popytu wyrażającego się w nieco wyższym tempie napływu nowych zamówień.

„Jednak w okresie wakacyjnym, kiedy znaczna część załóg jest na urlopach, firmy odkładają część wcześniej wyprodukowanych wyrobów do magazynów w celu wygładzenia sprzedaży i uniknięcia opóźnień w dostawach. Można więc przypuszczać, że obecny wzrost zapasów ma wyłącznie charakter sezonowy” – dodają analitycy BIEC.