„El Pais”: Hiszpania zamknęła przestrzeń powietrzną dla samolotów USA atakujących Iran
Madryt zamknął przestrzeń powietrzną Hiszpanii dla amerykańskich samolotów biorących udział w wojnie z Iranem – informuje „El Pais”, powołując się na źródła wojskowe. W Hiszpanii znajdują się dwie używane od dekad przez USA bazy wojskowe.
Zakaz lotów obejmuje także amerykańskie samoloty stacjonujące w krajach trzecich, takich jak Wielka Brytania czy Francja. Mapa lotów amerykańskich maszyn typu B-52 i B-1, biorących udział w ataku na Iran, pokazuje, że omijają one przestrzeń powietrzną Hiszpanii.
Zakaz ma tylko jeden wyjątek: sytuacje nadzwyczajne. Centrum kontroli lotów w Sewilli zapewnia również wsparcie nawigacyjne dla bombowców B-2 Spirit, które wylatują z Missouri do ataku na Iran, a następnie wracają, odbywając 30-godzinny lot bez międzylądowania. Omijają one jednak hiszpańską przestrzeń powietrzną.
Jak zauważył „El Pais”, o zakazie tym wspomniał już w środę w parlamencie premier Pedro Sanchez. Wtedy jednak jego słowa przeszły niezauważone.
Dla Hiszpanii atak na Iran to „nielegalna wojna"
– Odmówiliśmy USA korzystania z baz w Rota i Moron w ramach tej nielegalnej wojny. Wszystkie plany lotów przewidujące działania związane z operacją w Iranie zostały odrzucone. Wszystkie, w tym te dotyczące samolotów tankujących – mówił premier.
Obie bazy są używane od dekad przez amerykańskie wojska. Decyzja lewicowego rządu sprawia, że ich działanie ogranicza się do zadań logistycznych.
„Z militarnego punktu widzenia odmowa współpracy ze strony Hiszpanii skomplikowała przebieg operacji” – ocenia „El Pais”.
Hiszpański rząd uważa wojnę przeciwko Iranowi za niezgodną z prawem międzynarodowym. Doprowadziło to do spięć w dwustronnych stosunkach i gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa, m.in. co do wstrzymania handlu z Hiszpanią.
Wojna na Bliskim Wschodzie trwa już ponad miesiąc. Rozpoczęła się 28 lutego od amerykańsko-izraelskiego uderzenia na Iran, w którym zginął Ali Chamenei, ojciec obecnego przywódcy. Odwet Teheranu i przyłączenie się libańskiego Hezbollahu doprowadziły do rozlania się wojny na region. Irańczycy doprowadzili do sparaliżowania żeglugi przez cieśninę Ormuz, którędy płynie ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG, co doprowadziło do gwałtownych wzrostów cen tych surowców.
Fot. Ukrainian Presidency/Handout/Anadolu via Getty Images