Filipiny prowadzą z USA największe manewry w historii kraju. Jednocześnie rosną napięcia w regionie

W poniedziałek na Filipinach rozpoczynają się największe w historii tego kraju doroczne manewry „Balikatan” („Ramię w ramię”). Prowadzone są z wojskami USA i innych sojuszników. Równocześnie jednak rosną napięcia w regionie Morza Południowochińskiego.

Oprócz Filipin i USA swoje wojska mają wysłać Australia, Japonia, Kanada, Francja i Nowa Zelandia. Kraje wysłały na miejsce okręty patrolowe, desantowe, fregaty i niszczyciele. Łącznie manewry zaangażują rekordowe 17 tys. żołnierzy. W ćwiczeniach będzie wykorzystana ostra amunicja. Na miejscu będą obserwatorzy z 17 innych państw.

Waszyngton i Manilę od 1951 r. łączy sojusz obronny. Na terytorium azjatyckiego archipelagu rotacyjnie stacjonują amerykańscy żołnierze, a kraj stale udostępnia USA kilka baz wojskowych.

Ćwiczenia potrwają do 8 maja na lądzie, morzu i w powietrzu i odbędą się na największej filipińskiej wyspie Luzon, na wyspie Palawan oraz na wodach Morza Południowochińskiego. Wbrew konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS) Chiny zgłaszają roszczenia do niemal całego obszaru tego akwenu, także do części należących się sąsiadom.

Rosną napięcia na Morzu Południowochińskim

Manewry odbywają się w czasie trwających regionalnych napięć między Chinami a Japonią oraz Filipinami, a także innymi państwami.

W ostatnich kilku tygodniach sytuacja na Morzu Południowochińskim wyraźnie skomplikowała się:

  • Po prawie dziesięcioletniej przerwie Chiny wznowiły rozbudowę sztucznych wysp. Największą aktywność odnotowano na Rafie Antylopy w archipelagu Wysp Paracelskich. Budowana tam nowa baza może wzmocnić chińską kontrolę nad północną częścią morza. Ma to kluczowe znaczenie w wypadku konfliktu o Tajwan.
  • Reuters poinformował w kwietniu o zainstalowaniu przez Chińczyków 352-metrowej pływającej bariery u wejścia do Atolu Scarborough. Ma to odciąć filipińskich rybaków od łowisk na obszarach, które Pekin uważa za własne.
  • W pierwszej połowie miesiąca Filipińczycy poinformowali o otwarciu regionalnego centrum dowodzenia straży przybrzeżnej w spornym archipelagu Spratly. Na wyspie Thitu, gdzie powstało nowe dowództwo, Filipiny rozbudowują port.
  • W ubiegły poniedziałek władze Filipin wysunęły zarzut, że chińscy rybacy i milicja morska celowo używają cyjanku do zatruwania wód wokół spornych atoli w archipelagu Spratly. Miałaby to być nielegalna metoda połowów, niszcząca rafy koralowe.

Źródło: XYZ