Gwałtowny skok obrotów tuż przed oświadczeniem Donalda Trumpa. „To może być zdrada stanu"
O około godz. 6.50 czasu lokalnego w Nowym Jorku kontrakty S&P 500 e‑Mini futures na CME oraz na ropę WTI zarejestrowały niespotykany, skokowy wzrost zainteresowania. Piętnaście minut później prezydent USA Donald Trump opublikował oświadczenie, które gwałtownie odwróciło kierunek, w jakim podążały w poniedziałek rynki – zauważa m.in. amerykańska stacja CNBC. Zdaniem amerykańskiego noblisty z ekonomii Paula Krugmana możemy mieć do czynienia z działaniem, które trzeba kwalifikować jako zdradę stanu.
W poniedziałek rynki finansowe pogrążone były w minorowych nastrojach, czekając na realizację groźby, którą w weekend skierował w stronę Iranu Donald Trump.
Amerykański prezydent zagroził, że jeśli nie zostanie zwolniona blokada cieśniny Ormuz, po upływie 48 godzin zacznie bombardować irańską infrastrukturę energetyczną, poczynając od największej elektrowni w kraju.
Iran odpowiedział, że zareaguje atakami na infrastrukturę krytyczną w krajach regionu, w których znajdują się bazy USA.
Poniedziałkowy zwrot na giełdach po słowach Trumpa. Ktoś dokonał gigantycznych transakcji
Gwałtowny zwrot nastrojów wywołało oświadczenie prezydenta USA na Truth Social, że są prowadzone „bardzo dobre rozmowy" z Iranem i wszystko zmierza w kierunku szybkiego zakończenia „naszych wrogości”, dlatego zawiesza swoje ultimatum na okres pięciu dni.
Czytaj także: Gwałtowny spadek cen ropy. Spektakularny zwrot na rynkach po słowach Trumpa
Błyskawicznie po tej publikacji kontrakty na S&P 500 zyskały 2,5 proc., a kontrakty na ropę WTI spadły o 6 proc.
Komentatorzy podkreślają, że poranne skoki w obrotach (ok. 1,5 mld dolarów wydane jednorazowo na kontrakty na S&P 500 i 0,5 mld dolarów na ropę) wyglądają podejrzanie, szczególnie biorąc pod uwagę brak widocznych przyczyn, które mogłyby skłaniać do przyjęcia tego typu zakładów.
„Czy to najlepsze wyczucie rynku w 2026? – zapytał na X The Kobeissi Letter.
Ktokolwiek kupował wówczas kontrakty S&P 500 i shortował ropę, kilka minut później mógł wykazać gigantyczne zyski.
SEC ani CME Group nie odpowiedziały na pytania CNBC w tej sprawie.
Paul Krugman: to może być zdrada stanu
Jak zauważył w swoim komentarzu amerykański noblista z ekonomii Paul Krugman, trudno liczyć, że wybrany przez Trumpa na to stanowisko dyrektor FBI Kash Patel (zwolennik teorii spiskowych, który sam musi sprostać zarzutom o wykorzystywanie stanowiska w celu osiągnięcia osobistych korzyści – przyp. red.) rozpocznie śledztwo.
Tymczasem – jak ocenił Krugman – możemy mieć do czynienia nie tylko z nielegalnym insider tradingiem, ale w ogóle ze zdradą stanu.
„Po pierwsze, trudno wyobrazić sobie bardziej fundamentalną zasadę dotyczącą urzędników, którym powierzamy ważne decyzje – zwłaszcza te związane z bezpieczeństwem narodowym – niż to, że oni sami ani osoby, które znają, nie powinni móc wykorzystywać swoich stanowisk do osobistych korzyści.
Po drugie, handlowanie instrumentami finansowymi na podstawie informacji, które powinny pozostać ściśle tajne, ujawnia te informacje obecnym lub potencjalnym wrogom zagranicznym. Nieco przesadzając – ale tylko trochę – komu potrzebne jest rekrutowanie agentów, skoro można wywnioskować te same informacje, śledząc transakcje na rynkach kontraktów terminowych?” – napisał Krugman na Substacku.
Polecamy: Trump dał inwestorom "cynk" przed zawieszeniem ceł. Czy to insider trading?