Gwałtowne spadki ceny ropy naftowej. Trump znowu zmienił zdanie ws. Iranu
Ceny kontraktów na ropę spadają w poniedziałek na otwarciu sesji azjatyckiej po tym, jak Donald Trump kolejny raz ogłosił wznowienie negocjacji w sprawie zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.

Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 6.40 czasu polskiego kosztowały 83,55 dolara (-4,96 proc.), na ropę WTI – 79,8 dolara (-5,79 proc.).
Po groźbie ataku na Iran Donald Trump powiedział w sobotę wieczorem, że powstrzyma się od dalszych ataków pod warunkiem szybkiego osiągnięcia porozumienia, szczególnie w sprawie Cieśniny Ormuz.
Iran chce pobierać opłaty od statków przepływających cieśniną Ormuz
To kolejny raz, gdy prezydent USA naprzemiennie grozi Iranowi zagładą, a później wyraża przekonanie, że kryzys wywołany przez irańską blokadę cieśniny Ormuz lada moment uda się rozwiązać drogą pokojową.
Iran z kolei zapewnił w niedzielę, że jest bliski porozumienia z Omanem w sprawie tego strategicznego szlaku wodnego, kluczowego dla globalnego handlu węglowodorami. Oman zdaje się skłaniać ku irańskiemu pomysłowi pobierania opłat za przepływ przez cieśninę, który narusza prawo międzynarodowe
Czytaj także: Trzy trasy i dobrowolne opłaty. Propozycja Omanu dla cieśniny Ormuz
Trump twierdzi, że odwołał „potężny atak" na Iran
Prezydent USA w niedzielę późnym wieczorem ogłosił, że w poniedziałek rozpoczną się nowe negocjacje z Teheranem.
Trump przekazał w niedzielę mediom, że wstrzymał atak na Iran, ponieważ został o to poproszony przez Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Iran.
– Wszystko było już gotowe, żeby ruszyć, (...) byłby to potężny atak – oznajmił prezydent na pokładzie Air Force One.
– Powodem, dla którego poprosili (o odwołanie), jest to, że uważają, iż jest porozumienie. Jest porozumienie w sprawie Cieśniny Ormuz, a potem będzie porozumienie dotyczące denuklearyzacji Iranu. Więc wstrzymujemy to. Zobaczymy. Możemy to zrobić, kiedy chcemy – powiedział prezydent, wracając do Waszyngtonu z New Jersey, gdzie spędził weekend na swoim polu golfowym.
Przyznał, że nie wyznaczył terminu, do którego Iran miałby zawrzeć z USA porozumienie.
– Zobaczymy, jak będzie. My jesteśmy gotowi, kiedy tylko zechcemy. Czy wolałbym zawrzeć porozumienie? Nie chcę zabijać ludzi (...) – podkreślił.
– Rozmawiamy z nimi w formie negocjacji. Rozpoczynają się w poniedziałek po południu – poinformował prezydent USA. Nie podał więcej szczegółów w sprawie tych rozmów.
Irańskie media państwowe zaprzeczyły, by Teheran poprosił USA o odwołanie ataku.
Wcześniej media spekulowały, że Izrael i USA mogą w najbliższych dniach przeprowadzić największy jak dotąd atak na infrastrukturę energetyczną w Iranie.
Do „złagodzenia napięć” na Bliskim Wschodzie miał przekonywać Trumpa w rozmowie telefonicznej saudyjski następca tronu książę Mohammed bin Salman. Według amerykańskiego portalu Axios książę wyraził obawy, że zapowiadane przez Trumpa nowe, potężne uderzenia na Iran mogą skłonić ten kraj do ataków odwetowych wymierzonych w infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej i innych państw Zatoki Perskiej.
Polecamy: Reuters: hazard i kryptowaluty. Tak Iran omijał międzynarodowe sankcje
Źródło: PAP, XYZ