Trzy trasy i dobrowolne opłaty. Propozycja Omanu dla cieśniny Ormuz
Oman przedstawił Iranowi propozycję wspólnego mechanizmu zarządzania cieśniną Ormuz – podaje Reuters. Propozycja ma zakładać dobrowolne opłaty. Według portalu Al-Dżazira Omańczycy zaproponowali też trzy trasy dla żeglugi.

Fot. Jonathan Raa/NurPhoto via Getty Images
Oman przedstawił Iranowi propozycję wspólnego, regionalnego mechanizmu zarządzania cieśniną Ormuz, która przewiduje m.in. dobrowolne opłaty za żeglugę uiszczane przez przewoźników – podaje agencja Reutera.
Projekt opiera się na rozwiązaniach zastosowanych w cieśninie Malakka. Tam władze państw przybrzeżnych i przewoźnicy dobrowolnie przyczyniają się do finansowania nawigacji, ochrony środowiska oraz działalności służb poszukiwawczo-ratunkowych.
Z kolei katarska stacja Al-Dżazira informuje, że Oman zaproponował trzy trasy dla ruchu morskiego. Pierwsza przebiegałaby przez wody terytorialne Iranu, druga przez wody Omanu, a trzecia – centralnym szlakiem, który miałby być trasą międzynarodową. Iran miałby też odpowiadać za rozminowanie cieśniny.
Dalsze szczegóły propozycji nie są znane. Według źródeł Reutersa propozycja ma cieszyć się poparciem krajów regionu. Nie wiadomo jednak, jakie jest stanowisko Teheranu.
Polecamy: Cieśnina Ormuz ma stracić na znaczeniu. USA z partnerami opracowują plan
We wtorek szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi rozmawiał ze swoimi odpowiednikami z Omanu i Arabii Saudyjskiej. Miał podkreślić potrzebę wzmocnienia współpracy regionalnej i podjęcia wysiłków dyplomatycznych, które miałyby na celu przywrócenie stabilności i położenie kresu „poczuciu niepewności w cieśninie”.
Zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza cieśnina Ormuz, leżąca na wodach terytorialnych Iranu, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jest międzynarodową drogą wodną objętą prawem przejścia tranzytowego. Jednak ani ZEA, ani Iran nie ratyfikowały dotychczas tej konwencji. Ratyfikował ją natomiast Oman, który od początku konfliktu nie zgadzał się na pobieranie opłat od statków przechodzących przez Ormuz, co od początku wojny sugeruje Teheran.
Przez cieśninę Ormuz płynie około 1/4 światowych dostaw ropy i gazu LNG. Zakłócenie dostaw przez ten szlak z powodu wojny na Bliskim Wschodzie doprowadziło do gwałtownych wzrostów cen ropy.
Źródło: PAP, XYZ