Hezbollah odrzucił porozumienie Libanu z Izraelem. „Negocjacje są absurdalne"

Proirański Hezbollah odrzucił zawieszenie broni, które Liban i Izrael wynegocjowały w USA. Zdaniem bojowników negocjacje z Izraelem są „absurdalne i poniżające".

Przywódca Hezbollahu Naim Kassem, cytowany przez dziennik „L'Orient Le Jour", stwierdził, że najnowsza umowa jest równa kapitulacji. Same negocjacje są zaś „absurdalne, poniżające i wstydliwe" dla Libanu i „sprzeciwia się im większość społeczeństwa".

Zdaniem Kassema Izrael i USA chcą bowiem włączyć Liban w „projekt Wielkiego Izraela". – Rozbrojenie ruchu oporu (Hezbollahu) będące punktem wyjścia dla wszelkich porozumień oznacza zniszczenie potęgi Libanu i stanowi zagrożenie dla samego istnienia ludu oporu – stwierdził.

Jednocześnie zaapelował o pełne zawieszenie broni. Stwierdził, że jego celem jest „zakończenie agresji, osiągnięcie zawieszenia broni i wycofanie się Izraela". „Tak długo, jak okupacja będzie trwała, Hezbollah będzie kontynuował swój opór" – podsumował.

W nocy ze środy na czwartek przedstawiciele Izraela i Libanu zgodzili się wznowić zawieszenie broni na warunkach z kwietnia. Zakłada ono wstrzymanie izraelskiej ofensywy, a także zaprzestanie ataków przez Hezbollah i wycofanie bojowników z południa Libanu.

Na początku marca Hezbollah dołączył do wojny USA i Izraela z Iranem i rozpoczął ostrzał Izraela. Jerozolima odpowiedziała ofensywą, IDF zajęło południe Libanu i stworzyło strefę buforową. Od 16 kwietnia teoretycznie obie strony zawarły rozejm, jednak codziennie oskarżają się wzajemnie o naruszenie rozejmu i ponawiają ataki.