Holendrzy ruszyli po używane elektryki, gdy kryzys paliwowy podniósł ceny benzyny
Sprzedaż używanych samochodów elektrycznych w Holandii gwałtownie wzrosła w marcu po skoku cen paliw wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie. Według branży konsumenci coraz częściej wybierają auta na prąd, choć jeszcze niedawno popyt hamował spadek wartości takich pojazdów.
Sprzedaż używanych samochodów elektrycznych w Holandii wzrosła w marcu o 48 proc. względem lutego, do blisko 14 tys. pojazdów – podało stowarzyszenie branżowe Bovag, wskazując, że impulsem do wzrostu były rosnące ceny paliw związane z wojną na Bliskim Wschodzie.
Jak wynika z danych cytowanych przez holenderskie media, w lutym sprzedano 9,3 tys. używanych aut elektrycznych. Cały rynek samochodów używanych pozostał w tym czasie zasadniczo stabilny – w marcu sprzedano łącznie ponad 183 tys. aut. Udział elektryków wciąż pozostaje stosunkowo niewielki – 7,5 proc. wszystkich samochodów w kraju.
Przedstawiciele branży oceniają jednak, że zmieniła się kalkulacja po stronie konsumentów. Samochody elektryczne od dawna są tańsze w eksploatacji niż auta benzynowe, ale wysokie ceny zakupu skutecznie zniechęcały wielu nabywców. W ostatnich tygodniach przewaga kosztowa aut na prąd wyraźnie wzrosła wraz z podwyżkami na stacjach paliw.
Bovag zwraca też uwagę na rosnącą podaż. Na rynek wtórny trafia coraz więcej samochodów po leasingu, co zwiększa wybór i obniża barierę wejścia dla prywatnych kupujących. Według organizacji to właśnie rozwój rynku używanych elektryków ma kluczowe znaczenie dla upowszechnienia elektromobilności poza klientami firmowymi.
Jeszcze rok temu udział aut elektrycznych w rynku wtórnym malał, a sektor zmagał się m.in. z obawami o szybki spadek wartości pojazdów. Obecne odbicie część komentatorów wiąże jednak przede wszystkim z szokiem paliwowym, a nie z trwałą zmianą trendu.
Równolegle w Holandii od dłuższego czasu maleje udział nowych aut spalinowych. Z danych przytoczonych przez media wynika, że udział nowych samochodów benzynowych spadł w ciągu siedmiu lat z 75 do 13 proc. rynku. Obecnie dominują nowe auta hybrydowe, a tuż za nimi plasują się samochody w pełni elektryczne.
Eksperci podkreślają, że dalszy rozwój rynku będzie zależał nie tylko od cen paliw, lecz także od stabilności polityki podatkowej i tempa rozbudowy infrastruktury ładowania. Branża ocenia jednak, że obecny wzrost zainteresowania używanymi elektrykami pokazuje, iż droższe paliwa mogą przyspieszyć zmianę preferencji kierowców mimo wcześniejszych problemów rynku.
Czytaj także: Liczba aut w pełni elektrycznych w Polsce jest o 64 proc. wyższa niż rok temu
Źródło: PAP