Izrael: eksplozje w Jerozolimie i Tel Awiwie
Głośne eksplozje, poprzedzone wyciem syren alarmowych, rozległy się w poniedziałek nad ranem w Jerozolimie i Tel Awiwie – podała AFP. Wybuchy nastąpiły wkrótce po tym, jak izraelskie siły zbrojne poinformowały o wykryciu pocisków rakietowych wystrzelonych z terytorium Iranu. Eksplozje i syreny alarmowe odnotowano także w Kataze, ZEA, Bahrajnie i Kuwejcie.
„Przed chwilą siły zbrojne zidentyfikowały pociski wystrzelone z Iranu w kierunku terytorium państwa Izrael" – oświadczyła armia w oficjalnym komunikacie. Wojskowi dodali, że natychmiast aktywowano systemy obrony powietrznej w celu przechwycenia nadlatujących rakiet.
Świadkowie i korespondenci AFP poinformowali, że liczne odgłosy wybuchów było słychać nie tylko w Jerozolimie, ale również w gęsto zaludnionym regionie Tel Awiwu w centralnej części Izraela. Władze nakazały ludności cywilnej natychmiastowe udanie się do schronów i oczekiwanie na dalsze instrukcje, ostrzegając przed bezpośrednim zagrożeniem.
Katar: seria eksplozji w Dausze; alarmy w stolicach Zatoki Perskiej
W poniedziałek rano serię głośnych wybuchów słyszano także w stolicy Kataru – poinformowała agencja Reutera. Informacje o co najmniej sześciu potężnych hukach w Dausze potwierdzili także obecni na miejscu korespondenci agencji AFP.
Niespokojnie jest również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W Dubaju słyszano dwa następujące po sobie wybuchy i przeloty myśliwców, a w Abu Zabi odnotowano ogromną eksplozję.
Władze Bahrajnu uruchomiły w całym kraju syreny alarmowe. Tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych zaapelowało w komunikacie do mieszkańców, by zachowali spokój i udali się do najbliższego bezpiecznego miejsca.
Alarm ogłoszono również w Kuwejcie, po raz trzeci w ciągu kilku godzin. Służby podały, że obrona przeciwlotnicza skutecznie przechwyciła większość bezzałogowców nadlatujących nad stolicę.
W nocy walki objęły także terytorium Libanu, gdzie trwa wymiana ognia z Hezbollahem.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran wystrzelił setki pocisków i dronów w stronę Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu, w tym w kierunku amerykańskich baz wojskowych w regionie.
Trzeci dzień irańskich uderzeń na bazy amerykańskie w regionie i Izrael
Poniedziałek jest trzecim dniem irańskich „uderzeń odwetowych" po ataku USA i Izraela na Iran rozpoczętym w sobotę.
W wywiadze dla „Daily Mail" prezydent USA Donald Trump zauważył, że przewiduje, że operacja przeciwko Iranowi potrwa „cztery tygodnie lub mniej”.
Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani oświadczył w poniedziałek, że Teheran nie zamierza prowadzić negocjacji z Waszyngtonem. Polityk w mediach społecznościowych zaprzeczył doniesieniom medialnym, jakoby próbował wznowić rozmowy za pośrednictwem Omanu.
„The Wall Street Journal” napisał, że Laridżani miał wystąpić o wznowienie rozmów nuklearnych. Według gazety, powołującej się na amerykańskich i arabskich urzędników, wniosek ten miał paść zaledwie kilka godzin po przerwaniu wcześniejszych negocjacji w wyniku rozpoczęcia przez USA i Izrael zmasowanych ataków na Iran. Do tej pory zginął w nich m.in. stojący na samym szczycie hierarchii tej teokratycznej dyktatury ajatollah Ali Chamenei.
Czytaj także:
- Koniec epoki w Teheranie. Rusza walka o władzę po zabitym przywódcy (PORTRET CHAMENEIEGO)
- Prezydent USA Donald Trump: w atakach zginęło już 48 przedstawicieli najwyższych władz Iranu
Źródło: PAP, XYZ. Tekst aktualizowany